Bezgłowy Nikuś


Kiedy Julka złapała 5 małych dzikich kociaków w jednej z łódzkich bram, nic nie zapowiadało tragedii, w jakiej nam jako fundacji przyjdzie brać udział. Zanim opiszę całą historię powiem, iż od nas, szczególnie od kocich opiekunek, wymagana jest wyjątkowa uczciwość, prawość i piętnowanie sytuacji, w której dzieje się krzywda kotu, bez względu kto się do tejże niedoli przyczynił.
Te koty bezdomne na początku mają tylko nas i zawsze będę miała dobro każdego bezdomniaka na uwadze.!!!
Zawsze!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Koty Julka zawiozła do jednej z lecznic, zostały odrobaczone, odpchlone i dwa kociaki, z uwagi na to, iż nie były dzikie, znalazły dom od razu.
Trzy natomiast pojechały do innej lecznicy na oswajanie i leczenie kociego kataru.

W trakcie leczenia okazało się, że dwie czarne kocice są niereformowalne. Każde włożenie ręki do klatki, ażeby podać lek, jedzenie czy sprzątnąć kuwetę, budziło atak, złość i agresję.
My nie mamy ochoty na siłę socjalizować kotów, które tego nie chcą, dlatego wraz z wetami doszłam do wniosku, że wyleczy się je z kociego kataru, wysterylizuje, zaszczepi - i wrócą na swoje podwórko, gdzie są karmione i mają ocieplane miejsce do spania.
Optymalne wyjście z sytuacji.

Socjalizację natomiast wykazywał ich brat, czarno-biały kocurek.
Kocię lgnęło do ludzi, pozwalało na wszelkie zabiegi pielęgnacyjne i wyraźnie odstawało od sióstr - może to Julka złapała trzy różne mioty, ale tego nie dowiemy się nigdy.

Kocurek w wyniku uszkodzeń oczu na skutek kociego kataru niestety musiał być poddany operacji. Po operacji założono mu kołnierz, żeby sobie nie wydrapywał chorego oka.
I chodził w tym kołnierzu kilka tygodni!!! Aż doszło do takiego zaniedbania, że kołnierz i bandaż wrósł mu się w szyję i to małe chore kocię było skazane na jeszcze jedną operację - tym razem czyszczenia zaropiałej rany.

Całą sytuację odkryłam przypadkowo. Mimo że kilka razy dzwoniłam do lecznicy pytając, w jakim stanie jest kocię i kiedy mogę je zabrać do domu tymczasowego, nikt mi nic nie powiedział.
Nie usłyszałam słowa wyjaśnienia, słowa „przepraszam”, zupełnie nic.
Kota Julka zabrała następnego dnia rano, jest u Doroty, leczony już w innej lecznicy.

Dodam, że zdjęcia robione były w dniu, w którym kompletnie bez jakiegokolwiek uzasadnienia bądź przyczyny zawitałam do lecznicy. Mnie tam po prostu coś ciągnęło. Nie wiem, jak nazwać to moje zachowanie - koci instynkt ?????, po prostu czułam wewnętrzną potrzebę pójścia tam.
Kot wzięty na ręce przytulał się do człowieka i mruczał.

Całej sytuacji nie mogę wytłumaczyć, a jednak stało się to, co stać się nie powinno.

Teraz szukamy Nikowi najlepszego domu na świecie.
Państwa prosimy o wsparcie w szczepieniu i leczeniu kota , bo jak się okazało, nie będzie ono takie krótkie.
Kot codziennie ma zmieniane opatrunki, podawane antybiotyki i po zaleczeniu rany musimy go szczepić na grzybicę.
Sądzę, że adopcja może dojść do skutku za miesiąc lub dwa - w zależności od postępów w leczeniu.

Może historia Nika musiała się zdarzyć, ażeby kilka osób biorących udział w tym dramacie wyciągnęło odpowiednie wnioski i inaczej patrzyło na sprawy oczywiste, może ażeby niektórych wybić z rutyny musiałam powiedzieć kilka twardych, ale oczywistych słów i zdać niewygodne pytania.



Na leczenie i rehabilitację Nika została zawiązana aukcja charytatywna.




Bardzo serdecznie dziękujemy następującym osobom za udział w aukcji mającej na celu wsparcie naszego kochanego Nika. Są to:

Paulina Adamczak, Magda Bagińska, Elżbieta Banach, Danuta Borkowska, Sylwia Chrobocińska, Aleksandra Czarkowska, Anna Dziatkowiak, Monika Gaik, Patrycja Grześkowiak, Adam Hetel, Witold Janiszewski, Anna Jarczyńska, Patrycja Kicińska, Patrycja Kowalska, Joanna Krajewska, Beata Kujawa, Jadwiga Kuliberda, Iwona Kurc, Paweł Lisiakiewicz, Anna Matuszewska, Joanna Michalak, Justyna Myślińska, Paweł Myśliński, Bogumiła Olbryś, Kamil Onopiuk, Agnieszka Pasek, Agnieszka Pesta, Anna Pikulska, Tomasz Pochyliński, Agata Reger, Magdalena Sielska, Michał Smoliński, Patrycja Socha, Anita Sornek, Anna Szehyńska, Marta Staniszewska, Marek Szczepański, Anna Szwarc, Anna Terlecka, Mariola Trojanowska, Agnieszka Ulicka, Beata Unirzycka, Anna Walczuk, Darek Wengrzyński, Patrycja Wróbel, Kamila Zagier, Karol Zalewski oraz Iwona Zbrzezna.

Dzięki Waszej hojności zebraliśmy aż 640 zł. Bardzo serdecznie dziękujemy!