Adopcje, kiedy dom najpierw znajduje matka przekazanego do fundacji miotu, lubię najbardziej. W takich sytuacjach maluszki rosną i zdrowieją w domach tymczasowych, a matki po zabiegu sterylizacji, znajdują spokojną przestrzeń po niedawnej tułaczce.
Muszla w nowym domu ma do towarzystwa starszego czarno- białego kota.
