Malina z wirtualnych adopcji ma dom

Malina z wirtualnych adopcji ma dom

Malina to jedna z trójki kociaków zagrożonych FIPem.
Wszystkie przebywają w domu tymczasowym i w nim pozostaną z uwagi na ich stan zdrowia. FIP nie uaktywnił się na tyle, by stanowić większe zagrożenie dla ich życia, ale trudność adopcyjna spowodowana jest kilkoma dość poważnymi czynnikami. Pierwszym, najważniejszym jest związek emocjonalny jaki wytworzył się między opiekunką DT a mruczkami. Przy ich braku normalnej odporności, trudno jest podjąć decyzję o zmianie im otoczenia z obawy, by choroba nie przeszła w ostrą fazę.

Koty nieustannie wymagają wsparcia medycznego, co rusz któreś z trójki smarcze, kicha bądź ma spadek formy psychicznej, są to typowe symptomy choroby. Sytuacja jest bardzo trudna ponieważ z obawy o ich stan zdrowia, potencjalnej osoby na stałego opiekuna możemy szukać tylko w dość wąskim gronie ludzi, którzy nie posiadają więcej mruczków i w dodatku będą świadomi konsekwencji i następstw oraz będą przygotowani na dość znaczne koszty związane z opieką medyczną.

Nie możemy oczekiwać, by osoba decydująca się na swoją pierwszą adopcję, posiadała wiedzę, jak postępować, na co zwrócić uwagę i co najistotniejsze, jak reagować żyjąc z takim kotem. FIP wymaga od opiekuna nieustanej obserwacji zachowań i odpowiedniej reakcji, a to zadanie może dobrze wykonać tylko osoba znająca koty, że tak powiem od „podszewki”.

Kociarze zgłaszają się po trudne koty, dzięki temu nasze niepełnosprawne i powypadkowe znajdują cudowne domy, ale nie mogę liczyć na cud, że pojawi się chętna na adopcję osoba, która już kiedyś przeżyła koszmar decyzji, jakie wymusił na niej FIP atakując jej kota.

Mając swoje prywatne, wyłącznie chore koty, kilka lat temu przechodziłam bardzo ciężkie dni, gdy u mojego kochanego Amorka lekarz stwierdził płucną odmianę FIPa. Nigdy więcej nie podejmę się przyjąć kota dotkniętego tą chorobą. W tym przypadku nie ma dobrych ani rezultatów ani decyzji, kiedy się wirus uaktywni.
Opiekun wirtualny pomoże mi w opiece medycznej ale i utrzymaniu DT, w którym kociaki przebywają.

Więcej o kotach można przeczytać tutaj.

 

 

ADOPTUJ WIRTUALNIE

Średni koszt utrzymania kota miesięcznie to około 120-150 zł bez wydatków związanych z opieką weterynaryjną. Przekazać można każdą kwotę, nie ma żadnych ograniczeń czy też wymaga, w tytule przelewu proszę tylko zaznaczyć na jakiego kota przekazywane jest wsparcie. Można się dobrowolnie opodatkować na rzecz określonego kota i systematycznie, co miesiąc przekazywać określoną kwotę pieniędzy. O wpłatach na wybranego przez darczyńcę kota będziemy regularnie informować.
Nasze konto: 
89 8784 0003 2001 0001 0155 0001