Tym razem poległam

Ten temat wlecze się za mną od lat i niestety ciągle stoję w tym samym miejscu.

Z kotami świetnie sobie radzę, jednak psy to dla mnie od zawsze trudny temat.

Od kilku lat zwracam się z prośbą, do każdego komu pomogłam rozwiązać koci problem, a mam wiedzę, że funkcjonują bardzo sprawnie w psiej płaszczyźnie. Wszyscy, przykro mi to pisać, niestety odmawiają mi pomocy wyciągając tysiące dziwnych argumentów, których ja prawdę mówiąc wstydziłabym się będąc szefową Kociej Mamy użyć.

Czytaj dalej

Adopcja Neptuna

Ten kot poruszył wszystkich, miły, sympatyczny, jednak z wilczym biletem. Był pozytywny FELV i to wykluczało go adopcyjnie, ponieważ ludzie boją się brać takie koty. Nie miał obaw Jerzy, znał mnie ponad 15 lat i był świadom, że słowo dla mnie więcej warte niż worki z pieniędzmi. Nie było między nami spisanej tradycyjnej umowy, nie było czasu na zbędne ruchy, kot płakał w klatce w klinice i ten fakt miał priorytet.

Czytaj dalej