Insynuacje – spekulacje

Myślę, że nadeszła już stosowna pora, żebym zabrała głos w bardzo ważnej dla wszystkich kociarzy kwestii, a mianowicie przyjmowania pod skrzydła Fundacji kotów w celu przygotowania ich do adopcji. Fakt, iż obok toczy się wojna, cierpią zarówno ludzie, jak i zwierzęta, istoty empatyczne zachęcił do  działania i wyjątkowej aktywności. Przed ludzkimi uciekinierami otwieramy drzwi naszych domów,  goszcząc ich zgodnie z naszym obyczajem, ale również nie zapominamy w naszym przypadku o kotach. Dotąd Fundacja przyjęła ponad 90 futer z Ukrainy.

Czytaj dalej

Kolejna biurokracja spowodowana matactwem

Niestety z ogromną przykrością informuję, że od pierwszego maja bieżącego roku Fundacja Kocia Mama wprowadza kolejny zwyczaj, a dotyczy on jeszcze jednej aktywności, tym razem wiążącej się niestety z poszerzeniem i tak już bardzo rozbudowanej społecznej biurokracji.
Kiedy oddawano mi zepsuty, brudny sprzęt, poprosiłam Emilkę o projekt stosownej naklejki oraz stworzenie stosownego dokumentu, ażeby dodatkowo się zabezpieczyć przed wandalami albo osobami niefrasobliwie zostawiającymi sprzęt bez nadzoru, pobieramy zwrotną kaucję.

Czytaj dalej

Razem w obliczu wojny

Nikt nie pomyślał nawet, że w XXI wieku będzie przechodził egzamin z bycia godnym człowiekiem. Choć wiele symptomów wróżyło nieuchronną tragedię, wiele przesłanek powinno mądrych tego świata postawić w stan gotowości przed szatanem, nikomu przy zdrowych zmysłach nawet na myśl nie przyszło, że można strzelać do bezbronnych matek, staruszek, dzieci, mieć satysfakcję z zabicia psa czy kota. Nie umiem wszystkich wiadomości przyjąć bez emocji, jednak swoją bezradność i niemoc, jak zwykle przekuwam na działanie i pracę.

Czytaj dalej

Rezultaty akcji Dlaschroniska.pl

Ta aktywność jest w sumie dość nowa i staramy się znaleźć ścieżkę skuteczniej pomocy dla zwierząt, które znajdują się pod naszą opieką. Co miesiąc z dwóch magazynów spływają do nas produkty i akcesoria zakupione przez sympatyków kotów, psów, jak i darczyńców doceniających naszą społeczną pracę. Mamy wszyscy świadomość trudnej sytuacji w jakiej przyszło nam pracować.

Czytaj dalej

Podsumowanie projektu

Będąc czytelną w świadomości społecznej miasta, prowadząc szalenie aktywnie prężnie działającą organizację na rozmaitych płaszczyznach, nie trzeba nawet specjalnie kłaść nacisk na promocję i reklamę firmy, bowiem samo się to dzieje automatycznie, jako wypadkowa naszej pracy. Ponieważ wszystkich zadziwia wachlarz przeróżnych podejmowanych projektów i powiem nieskromnie, każdy z reguły kończy się fajnym, pozytywnym wynikiem, wielu społeczników, jako inny, odmienny akcent zaprasza nas do udziału mając świadomość reaktywności, rozmachu, atrakcyjności.

Czytaj dalej

W obliczu wojny

Po raz kolejny, tym razem niestety z okazji dramatycznych wydarzeń, przyszło nam wolontariuszom Fundacji zdawać najtrudniejszy życiowy sprawdzań z empatii, troski o los zwierząt, ale także łączymy siły by wspierać uchodźców, którzy uciekli przed zagładą. Nie jesteśmy politykami, nie jesteśmy żołnierzami, ale postawa całej mojej Kociej Mamy jest jak zwykle wyjątkowa i godna naśladowania. Nie bawimy się w żadne politycznie poprawne spekulacje, nie kręcimy przy okazji pomagania swoich drobnych interesów, jesteśmy w tym co czynimy bezinteresowne, kierujemy się sercem świadome tragedii jaka spotkała napadnięty naród. Pomagamy, jak umiemy.

Czytaj dalej

Nokaut

Mija trzeci tydzień od dnia, kiedy zdecydowałam się przyjąć pierwszych ukraińskich kocich uchodźców. Do tej pory przyjechały do Kociej Mamy trzy transporty, które ulokowane zostały na diagnostykę i badania kontrolne we współpracujących z Fundacją klinikach: Filemon, Amicus i Vet-Med. Cały ciężar ukraińskiej akcji pomocowej spadł na nich właśnie i o ile jeszcze pierwsza misja zrobiła na weterynarzach wrażenie skalą, rozmachem, a przede wszystkim ilością przywiezionych kotów, o tyle pozostałe dwie przyjęli z ogromnym spokojem, bez paniki i jakichkolwiek obaw.

Czytaj dalej

Łączymy siły

W odpowiedzi na prośbę o wsparcie Fundacji w misji ratowania ukraińskich kotów odzew był natychmiastowy. Przyjaciele mocno wzięli sobie do serca mój apel i momentalnie zaczęły napływać informacje o ogłaszaniu mniejszych i większych akcji, w zależności od możliwości i siły sprawczej. Jako jedna z pierwszych przyszła nam z pomocą Galeria Łódzka, w której to postawiono kosze ze stosowną informacją jaki jest cel zbiórki i komu ta karma zostanie przekazana.

Czytaj dalej

Trzeci rzut

Myślę, że Fundacja w obliczu ostatnich wydarzeń pokazała wszystkim klasę z jaką działa, spójność decyzji z aktywnością, perfekcyjną logistykę i świetną organizację grupową. Pierwszy transport, w którym przyjechały 52 koty był chrztem bojowym! Sprawdzili się wszyscy, wolontariusze, lekarze, kurierzy i domy tymczasowe. Drugi mniejszy, bo składający się tylko z 14 już na nikim pracującym w i dla Fundacji nie zrobił najmniejszego wrażenia, dlatego kiedy zadzwoniła do mnie w sobotę dziewczyna oczekująca na granicy w Zosinie na koty ze schroniska w Łucku, bez wahania zgodziłam się przyjąć 5, co do których była pewna.

Czytaj dalej

Spadochroniarz z Ukrainy

Od kilku tygodni temat dotyczący wydarzeń dziejących się na Ukrainie nie schodzi z pierwszych stron gazet, od relacjonowania codzienności zaczynają dziennikarze wiadomości radiowych i telewizyjnych, toczą się debaty, dyskusje, głos zabierają analitycy, politycy, wojskowi. W atmosferze dość specyficznej staramy się nie ulegać przerażeniu, paraliżowi i panice, bowiem miesza nam się często w głowie, umyśle od wykluczających się wzajemnie relacji odnośnie tragicznej sytuacji. Jako naród, my Polacy zdajemy egzamin z odwagi, empatii, humanitaryzmu i takiej zwykłej prostej serdeczności. Abstrahując od wydarzeń wojennych, mamy świadomość, że każdego dnia rozgrywają się dramaty przeróżnej skali.

Czytaj dalej