Pupilove Targi wpisały się samoistnie w kalendarium naszych aktywności w kwestii sprzedaży bezpośredniej. Uważam, że nasz styl pracy cieszy się uznaniem, szczególnie wśród organizatorów wydarzeń, w których jest przestrzeń na promocję oferty handlowej.
Fundacje działają w różnych trybach. W ostatnim czasie coraz częściej mam wrażenie, że bardzo podoba im się rola taksówki, przewożącej zwierzęta z punktu a do b.
Kategoria: Lokalizacja
Adopcja spod lady Bazyl
Bazyl zostaje u swoich opiekunów tymczasowych jako drugi kot.
W połowie drogi
Ludzie kontaktują się z Fundacją w dwóch najczęściej występujących okolicznościach, pierwsza to potrzeba przygarnięcia mruczącego przyjaciela, druga jest częstsza i dotyczy pomocy w zabezpieczeniu bytujących w ich przestrzeni kotów.
Akcje inicjowane przez Kasię
Ten projekt pomocowy jest inicjatywą Kasi. Związana z Fundacją poprzez męża Wojciecha, automatycznie stała się częścią ekipy. Będąc w samym środku działania, ponieważ Wojciech działa w grupie autek oraz przyjmuje interwencje telefoniczne, przekierowując w zależności od jakości zgłoszenia do odpowiedniego wolontariusza, ma świadomość, na jaką skalę działa Fundacja. Potrzeb zawsze jest więcej niż darczyńców, to jest kwestia bezsporna. Szczególnie późną wiosną i latem, kiedy kotki wyprowadzają mioty, wszystkie telefony, figurujące w kontakcie na stronie internetowej, dzwonią nieustannie.
Letnie zamieszanie
Każdego roku latem w zdumienie wprawia mnie postawa organizacji, działających na rzecz kotów. Telefony z prośbą o przyjęcie futrzaków, o pomoc w adopcji, o zabezpieczenie matek, płyną już nie tylko z terenu miasta czy najbliższej okolicy, ale i dość odległych miejscowości, takich jak Łęczyca, Skierniewice, Poddębice, czy Głowno. Ile mogę, tyle pomagam, jednak zawsze powtarzam, że priorytet otrzymania pomocy mają maluszki z miasta.
adopcja spod lady leosia i nikosia
Na te kocurki osoby czekały od momentu, kiedy tylko pojawiły się w fundacji. Czytaj dalej
fiona znalazła dom spod lady
Fiona kotka pojechała do nowego domku, w którym czekał na nią koci czarny kolega. Są adopcje, które na zawsze zostaną w pamięci i ta właśnie do nich należy. Czytaj dalej
zadania fundacyjne
Podejmując określoną aktywność, nawet jeśli nie do końca umiemy przewidzieć jej faktycznego zakończenia, musimy rozpocząć działanie w oparciu o jakiś plan. Zawsze na początku nakreśla się szkielet, określa reguły, opracowuje schemat, jednakże wszystkie te elementy ulegają w trakcie modyfikacji, mającej wpływ na końcowy efekt. Zakładając fundację, należy najpierw zbudować grupę, składającą się przede wszystkim ze stabilnych emocjonalnie osób. Niczego konkretnego, fajnego ani pożytecznego nie zbuduje się z ludźmi, którzy zamiast uczciwości i prawdy, sięgają po kłamstwo czy manipulację. Czytaj dalej
Niezależność
Fundacja powstała z troski o koty. Skupiła ludzi o takim samym poziomie empatii. Zarządzana od samego początku jest racjonalnie, rozsądnie, z przesłaniem pomagania, a nie znęcania się. Od początku bardzo mocno weszliśmy w działania dedykowane kotom chorym, kalekim, trudnym. Dla Kociej Mamy nie było, nie ma i nie będzie tematów związanych z szeroko podjętą diagnostyką, od których realizacji umyłaby ręce. Zawsze stawiamy na walkę, ale tylko taką, która nie zaburza jakości życia kota ani też nie wpływa negatywnie na komfort bytowania. Szacunek to jest codzienna misja, która obejmuje troską i pomocą nie tylko te, które przebywają w domach tymczasowych, przygotowywane do adopcji, to troska o jakość życia tego środowiskowego, którego Fundacja przyjmuje tylko na chwilkę. Współpracujemy wyłącznie z tymi klinikami, które rozumieją, że kot środowiskowy nie jest gorszy. On wymaga więcej delikatności i łagodności w kontakcie z człowiekiem czy lekarzem, bo on nas nie zna ze swojej codzienności. Jadąc ze swoim pupilem do kliniki sprawiamy, że czuje się bezpieczny, ufny, bo przebywając z nami wie, że opiekun nie wyrządzi mu krzywdy. Oczywiście w rozmaity sposób koty reagują, ale po wizycie w domu znajdują ukojenie.
Ostatnie zajęcia
Praca społeczna ma dwa oblicza, oba niestety trudne, wymagające i nieprzewidywalne. Kiedy Fundacja Kocia Mama raczkowała, nie przypuszczałam, że stanie się największą kocią organizacją w regionie i to ona będzie modelowała standardy pracy, nie tylko odnoszące się do zasad opisujących wolontariat, ale przede wszystkim określi normy i schematy dotyczące kocich adopcji. Z pozycji szefowej mój wolontariat dzieli się na dwie grupy obowiązków.