Dobre nawyki

Joanna, opowiadam ze śmiechem anegdotę związaną z naszym poznaniem, spadła mi z nieba w momencie, kiedy świat walił mi się na głowę i kompletnie nie miałam gdzie wepchnąć przyjętych na diagnostykę kociaków. Weszła w przestrzeń Kociej Mamy bez rozpychania łokciami, stanowcza, umiejąca zadbać o szanowanie swoich praw i granic, ale zarazem szalenie lojalna, taktowna, skuteczna i obowiązkowa.

Czytaj dalej

Wszyscy pracują w tej fundacji

Ten rok jest faktycznie wyjątkowy. Mimo ogólnej sytuacji w kraju, dla Fundacji spokojny, stabilny i dobry. Omijają nas epidemie, nie ma żadnych scysji, każda sumiennie wypełnia swoje zadania, a czasem, jak trzeba przyjmuje w zastępstwie od koleżanek. Czas mija w rytmie corocznych stałych sezonów, czyli pory na małego kociaka, na kocięta czapkowe, na maluszki porzucone i na sierotki, które straciły z różnych przyczyn matki. Wiosna i lato są czasem, kiedy nakładają się równolegle dwa działania: ratowanie niesamodzielnych i opieka nad dorosłymi, które tradycyjnie czekają na adopcję do jesieni.

Czytaj dalej

Modyfikacja i reorganizacja

Mija ponad rok od zaistnienia zjawiska zwanego potocznie: Pandemia.
Po pierwszym szoku, przerażeniu, po dezorganizacji wywracającej do góry nogami prywatne i zawodowe życie, po zastoju gospodarczym, po lekkim marazmie ekonomicznym, delikatnie jakby z pewnym niepokojem, oporem wracamy do funkcjonowania, jednak nie na starych zasadach, a bogatsze o doświadczenia wynikające z ostatniego okresu. Nadal, mówiąc wprost, wiele pytań kłębi się w naszych głowach, obaw, refleksji, wniosków niekoniecznie nas uspokajających, mimo to, a może wręcz na przekór wszelkim przeciwnościom, my kociary mamy świadomość, że nie możemy zwierząt zostawić na pastwę losu. Koty są obecne w systemie miasta i żadna arogancja czy ignorancja nie może być wobec nich stosowana.

Czytaj dalej

Działań towarzyszących 13 urodzinom odsłona kolejna

„Fundacja Kocia Mama to więcej niż Fundacja” to hasło lata temu wymyśliła jedna z wolontariuszek mając na uwadze ogrom płaszczyzn, na których skutecznie pracuje i rozwija się nasza organizacja. Z roku na rok rośniemy w siłę, prężnie działając nie tylko w obszarze kotów. Doszły aktywności na rzecz dzieci, ludzi z niepełnosprawnościami, projekty edukacyjne, działania marketingowe mające za cel pozyskanie sponsorów i darczyńców.

Czytaj dalej

Urodzinowa zbiórka

Kiedyś, lata temu poznałam cudowną dziewczynę pracującą w szkole na końcu świata, Kasię. Tradycyjnie kociara, ale co mnie cieszyło szalenie, ogromnie zauroczona Fundacją, panującą w niej atmosferą i lekkością z jaką prowadzimy interwencje. Jesteśmy skuteczne tam, gdzie inni rozkładają bezradnie ręce, szczególnie kiedy trzeba ratować te rokujące kiepsko: stare, chore, powypadkowe.

Czytaj dalej

Kocia Mama od kuchni

Za ten cykl reportaży odpowiedzialność ponosi Ania opiekująca się fanpejdżem Kociej Mamy. Znamy się prawie całe nasze dorosłe życie. Od pewnego momentu skrzyżowały się nasze ścieżki i fundacyjna znajomość przerodziła się w przyjaźń, ale taką, w której jedna drugą mądrze wspiera nie wyjadając sobie nieszczerze z dzióbków. Do Fundacji generalnie kierują swe kroki dwa rodzaje osób.

Czytaj dalej

Pitula – kocia twarz Fundacji

Sądzę, że nadszedł czas, by obalić krążące w środowisku mity i wyssane z palca opowieści i przypomnieć faktyczne przyczyny niektórych kluczowych decyzji, które podejmowane były dawno temu. Niektórzy o początkach powstania i kształtowania się Kociej Mamy zapomnieli albo w ogóle nie wiedzieli. Uważam, że te reportaże “przypominajki” pomogą poznać i zrozumieć jak ważne dylematy wtedy musiałyśmy rozważać.

Czytaj dalej

Ruszyły akcje pomocowe

Mija kolejny, już trzynasty rok pracy Fundacji, a drugi w czasach dość niecodziennych. Realia w jakich przyszło nam obecnie działać niestety bardzo polaryzują stanowiska i zachowania istniejących w przestrzeni miasta organizacji.
Kocia Mama od zawsze była porządnie zarządzana. Leczenie i zabiegi weterynaryjne, przygotowanie adopcyjne, operacje starych i powypadkowych kotów, te koszty były zawsze nadzorowane wyłącznie przeze mnie. Inne wydatki, związane z promocją i reklamą firmy leżą w gestii Emilki.

Czytaj dalej

13 lutego tuż po 13…

Wierzę w magię 13. Od zawsze. 13 piątek jest dla mnie zawsze dniem, w którym spotyka mnie coś fajnego. Ten rok zaczął się dla mnie i Fundacji dobrze. Mimo pandemii, szalejącego wirusa, niepewności, co nam przyniesie kolejny dzień, pracujemy sprawnie, ratując koty każdego dnia, a cisze, harmonia jaka od prawie 2 lat panuje w Kociej Mamy, tylko dodaje energii do podejmowania interwencji.

Czytaj dalej