Sondujemy rynek

Nie muszę po raz kolejny powtarzać jakie straty, zmiany no i udziwnienia zadziały się w naszym życiu domowym, zawodowym i fundacyjnym w związku z panującym wirusem Covid-19. Zasadniczo bezpośredni wpływ obserwuję w każdej dziedzinie, wiele z nich upadło z kretesem, niektóre tylko zawiesiły czasowo działalność, inne się przebranżowiły. Najtrudniej mają jednak osoby w bardzo dojrzałym wieku, kiedy likwiduje się zakład pracy, z przyczyn zrozumiałych, młodszej kadrze łatwiej jest się przekwalifikować.

Czytaj dalej

Wracamy do normalności

Już niebawem, 2 października zapraszamy wszystkich miłośników, sympatyków i “lubisi” Fundacji do odwiedzenia kociego kramu podczas targu rzeczy przeróżnych organizowanego w ramach znanej nam wszystkim dobrze Garażówki.

Czytaj dalej

Miasteczko zdrowia

W ramach edukacji, od początku swojej aktywności, Fundacja podejmowała przeróżne projekty nie tylko dedykowane dzieciom w wieku przedszkolnym, szkolnym, studentom czy seniorom skupionym w przeróżnych klubach. Prowadzimy od lat projekt z Łódzkim Towarzystwem Alzheimerowskim, odwiedzamy placówki, w których kształci się dzieci i młodzież w trybie integracyjnym niwelując bariery społeczne, zdrowotne, psychiczne, emocjonalne.

Czytaj dalej

Na kocim szlaku

Lato wcale nie było nudne, a już w tym roku kompletnie nie było sezonu ogórkowego. Wirus szalał jakby z mniejszym natężeniem, więc wiele dziedzin życia społecznego i kulturalnego podjęło w miarę normalną aktywność. Księży Młyn kojarzy nam się z łódzkimi familokami, z rewitalizacją starych fabrykanckich manufaktur włókienniczych, ale i z Kocim Szlakiem, na którym stoją umieszczone przez Fundację kocie budy.
Staramy się dbać o niezależnych niesfornych mruczących mieszkańców bytujących w przestrzeni miasta.

Czytaj dalej

Wszystko wraca

Niejako z pewną nieśmiałością wracamy do starych form pracy. Jeszcze ostrożnie, nie prowokując losu beztroskim zachowaniem, ale mając świadomość, ile posiadamy kotów na pokładzie odkładamy wszelkie obawy na bok i podejmujemy handlową aktywność. Najgorszy czas przetrwałyśmy dzięki dobrze prosperującego Pchlego Targu. Zbudowana duża grupa sprzedażowa solidnych, wspierających Fundację klientów pozwoliła utrzymać tradycyjny dla nas rytm pracy, czy jak zawsze na wysokich obrotach.

Czytaj dalej

Nietrafione zakupy inspiracją do charytatywnej pomocy

Kilka lat temu otrzymałam dziwny prezent, był to całkowicie nowy koci transporter zakupiony w pewnym sklepie internetowym, jednak jego wykonanie nie spełniało oczekiwań, więc zgodnie z zasadami normującymi handel internetowy można było zwrócić bądź wymienić na inny.
Darczyńca otrzymał od konsultanta informację, że reklamacja jest uwzględniona, ale zamiast odsyłać przedmiot można przekazać działającej na terenie miasta jakieś prozwierzęcej fundacji.

Czytaj dalej

Akcja „Biegam dla Kociej Mamy”

Czas pandemii i życie w obawie przed zarażeniem się wirusem wiele zmieniło w naszej mentalności. Staliśmy się bardziej ostrożni, respektując ograniczenia i nakazy wirusologów, z troski o własne życie i zdrowie. Wiele płaszczyzn, szczególnie administracyjnych, ewidentnie, rzekłabym z korzyścią dla nas, petentów, zmodernizowało i przekształciło swoją pracę. Są też jednak takie, które bezpośrednio mają wpływ na naszą fundacyjną działalność. Ich zamknięcie przekłada się negatywnie na kondycję Kociej Mamy. Nie bierzemy udziału w edukacji, więc nie zbieramy karmy, a ten fakt jest najbardziej stresujący. Wydano zakaz zgromadzeń, więc przestały być organizowane jarmarki i kiermasze, czyli kolejna forma pomocowa odpadła.

Czytaj dalej

Top Model 2020

O Pchlim Targu ostatnio wspominałam dość często przy rozmaitych okazjach, o zachowaniu klientów, ale i osób goszczących na nim czy próbujących podjąć społeczną aktywność. Tym razem będzie o naszej sprzedażowej ofercie. O ile zdjęcie przedmiotu łatwo jest zrobić, o tyle sama odzież nie prezentuje się wystarczająco ciekawie. Rękodzielniczki produkują przecudne rzeczy na szydełku czy drutach, ale ich urok oddaje dopiero prezentacja na żywym modelu.

Czytaj dalej

Odwet?

Ta sytuacja niestety miała miejsce. Nie umiem nad nią przejść do porządku dziennego, nie wiem w jakich kategoriach szufladkować, ale nie mam teraz zamiaru nabrać wody w usta uważając, że nic się nie stało. Praca społeczna wiąże się, nie tylko z opieką nad kotami, prowadzeniem interwencji, szkoleniem nowych wolontariuszy, to pozyskiwanie funduszy na właściwe funkcjonowanie Fundacji, ale także dbanie o dobre imię, markę i prestiż.

Czytaj dalej