Duety tworzą się same

Sytuacja klasyczna, typowa dla naszej społeczności. Kilka lat temu zjawiły się w Fundacji z jasnym zdecydowanie określonym celem: Ela zgłosiła chęć prowadzenia domu tymczasowego, a Gosia gotowość do udziału w odławianiu środowiskowych. To, że obie akurat mieszkają blisko siebie nie miało wpływu na ich przyjaźń, a raczej nić porozumienia i ogromna sympatia, która zrodziła się kompletnie naturalnie.

Czytaj dalej

Akcja dedykowana wolontariuszom

Nikomu nie muszę wyjaśniać, ile radości i zarazem korzyści mieliśmy w czasie, kiedy market Tesco w ramach akcji „Nie marnujemy żywności” przekazywał nam produkty w dacie ważności, ale drugiej kategorii, takie które trzeba było szybko przetworzyć. W naszej Fundacji przeważają kobiety, matki samotnie wychowujące dzieci, ale i emerytki, osoby schorowane, gdzie budżet miesięczny generalnie spożytkowany jest na zakup lekarstw.

Czytaj dalej

Akcje na rzecz Kociej Mamy

Praca na trzech największych portalach społecznościowych przynosi doskonałe efekty. Promocja i systematyczna reklama firmy Kocia Mama umożliwia poznanie zasad pracy, jak i podejmowanych interwencji oraz akcji pomocowych. Wachlarz, wiadomo, jest niesłychanie szeroki i tym samym: koteczki zbierają dla Marcelka koreczki, wspieramy dzieci ze szkoły przyszpitalnej przy Instytucie Centrum Zdrowia Dziecka, ale i zapraszamy opiekunów mających trudności finansowe na Pchli Targ, by mogli zaprezentować fanty, a ich sprzedaż zapewni dochód na określny cel.

Czytaj dalej

Prezentów ciąg dalszy

Środek lata, pustoszeją półki, dostrzegam pierwsze jeszcze, delikatne oznaki pandemii. Brak zajęć edukacyjnych, marne kiermasze, na które rzadko ktoś zagląda. Domy tymczasowe nieustannie proszą o karmę. Wiadomo, maluchy ratowane przez mamki stają się samodzielne i rosną jak na drożdżach, pałaszując ogromne ilości jedzenia. Zdrowe, to mają apetyt! W sumie powinnam się cieszyć, epidemie i jakieś dramatyczne zarazy na szczęście omijają Kocią Mamę szerokim łukiem. Jak czas pokazuje, Tęczowych Mostów w zasadzie wcale już nie skrobię, odkąd zmieniły się opiekunki domów tymczasowych.

Czytaj dalej

Tym razem 13 kwietnia

Za to kolejne zamieszanie całkowitą odpowiedzialność bezsprzecznie ponosi Ania, jedna z moich „prawych rąk”, opiekunka fanpejdża, autorka wielu fajnych pomysłów, dzięki której wiele ciekawych i ważnych projektów toczy się, urozmaicając nasze monotematyczne, codzienne działania, skierowane przeważnie na ratowanie kotów.

Czytaj dalej

Kieszonkowe Kornelii

Grudzień i kwiecień to miesiące, które szczególnie sprzyjają do dobrych uczynków, do przekazywania darów, do większej refleksji nad życiem nie tylko codziennym, nawet najbardziej twardo stąpających po ziemi ludzi. Także ci, którzy deklarują ateizm ulegają magii obu Świąt i jest to całkowicie zrozumiałe, bowiem trudno sobie wyobrazić Boże Narodzenie bez magicznie ustrojonej choinki strzegącej ułożonych pod nią prezentów czy Wielkanoc bez zdobiącego stół stroika i wazonu, w którym prezentują się pięknie palmy i bazie.

Czytaj dalej

Anonimowy darczyńca

Poznaliśmy się w ubiegłym roku. Od kogoś dowiedział się, że zajmuję się kotami… Zadzwonił, zapytał:
-Czy mogę przekazać karmę? Przyjadę na Pryncypalną…
Stawił się punktualnie, respektując ustalenia.
-Tak, wiem, w tym wieku nie powinny już mnie obchodzić koty, mam 86… – wyjaśnił choć kompletnie niepotrzebnie, mnie takie rzeczy nie dziwią wręcz dają nadzieję, że i mnie będzie dane w takiej kondycji i przytomności umysłu nadal latać za kotami. Otrzymałam na Mikołaja – cały bagażnik dobrej jakości puszek.

Czytaj dalej

Nie tylko koty migrują

Zbieramy żniwo sumiennej, wieloletniej edukacyjnej aktywności. Nie znam drugiej w mieście Fundacji, która tak intensywnie prowadziłaby warsztaty, prelekcje, spotkania z dziećmi i młodzieżą, zabiegając by zawsze lekcje były innowacyjne, atrakcyjne i podnoszące zakres kociej wiedzy. Nigdy nie powielałyśmy przekazywanych wiadomości, zawsze starałam się wprowadzać nowe, ciekawe informacje, a Ania, jedna z koordynatorek do spraw edukacji, dbała o to, by pomoce dydaktyczne dedykowane były do wieku i jednocześnie podczas zabawy uczyły.

Czytaj dalej

Solidni pomagacze

Znamy się od kilkunastu lat, razem prowadziliśmy niejeden projekt, wydarzenie, akcję. Nigdy nie było między nami konfliktów, waśni czy nieporozumień. Zawsze byłam wdzięczna za każdą formę wsparcia, czy była to tylko polityka reklamowa w czasie odpisów podatkowych 1 %, czy też zachęcanie klientów sklepu na datek do fundacyjnej puszki lub przekazania karmy dla podopiecznych. Nie byłyśmy roszczeniowe, wymagające.

Czytaj dalej

Nowa akcja pomocowa

Na terenie Politechniki Łódzkiej jesteśmy obecne jako Fundacja od wielu lat. W sumie opiekowałyśmy się bytującymi tam kotami od chwili, kiedy to pracująca w Bibliotece Iza dołączyła do grupy kocich opiekunek. Leczymy, sterylizujemy, zabieramy do adopcji, pomagamy w ich żywieniu. Mówi się, że dobro wraca i w tym konkretnym przypadku jest to najprawdziwsza prawda!

Czytaj dalej