Nie porzucam zwierząt przed urlopem! – Kampania społeczna

Problem bezdomności zwierząt nie dotyczy kotów wolno żyjących. One same wybrały taką formę i sposób życia i my – ich opiekunowie – jedyne, co możemy dla nich zrobić, to zabezpieczyć pod względem rozrodczym.

Zawsze znajdzie się karmiciel lub opiekun, który wystawi miseczkę, czy jest przepełniony śmietnik; szczególnie teraz w dobie wzmożonej konsumpcji, ludzie wyrzucają dosłownie dobre jedzenie i problem karmienia jest rozwiązany.
Koty jako naturalni czyściciele środowiska mają raj, penetrując przyblokowe śmietniki, jednocześnie likwidują szczury i myszy. Wystarczy sam mocz czy kocie odchody, aby gryzonie omijały teren szerokim łukiem.
Zawsze znajdzie się też litościwa dusza, która uchyli okienko piwniczne, drzwi garażu czy – jak w naszym fundacyjnym przypadku – postawi „wielokotną” budę.

Koty mają wolność i niezależność i żyją jak im się żywnie podoba, czyli ich charakter nie jest w żaden sposób zniewolony.

Bezdomność dotyczy natomiast kotów, które miały swoich właścicieli i z dnia na dzień są zostawione samym sobie, wywiezione do lasu, wyrzucone z samochodu w innej części miasta bądź oddane do schroniska – co jest złem najmniejszym.

Często przyjmujemy pod opiekę kompletnie zdezorientowane koty, które błąkają się bez celu po ulicach i nie bardzo potrafią się w tej nowej dla siebie rzeczywistości odnaleźć.
Nauczone spokojnego życia, ufnie lgną do człowieka, narażając się czasem na niebezpieczeństwo. Psy, jeśli były z nimi kontakcie, też są dla nich zagrożeniem, bo nie każdy jest dla kotów sprzymierzeńcem.
Powody bezdomności są dwa: porządki z okazji Świąt Bożego Narodzenia, kiedy to pod choinkę chcą ludzie nabyć młodsze zwierzę i wtedy to stare, czasem chore, zostaje porzucone bądź zawiezione do lecznicy w celu eutanazji, druga pora sprzyjająca porzucaniu zwierząt – to okres wakacyjny.

Kochamy nasze koty bardzo, prawie jak członków rodziny. Piszę „prawie”, bo nikt przy zdrowych zmysłach i etyce nie oddaje kota do adopcji z powodu urlopu, nawet jeśli nie można go spędzić razem. Jakoś tak nam łatwo, bez żadnych skrupułów porzucać dotąd bliskie nam sierściuchy.

A przecież są hotele dla zwierząt, rodzina, znajomi i sąsiedzi.  Wystarczy odrobina wyobraźni i każdy problem można rozwiązać, nie robiąc nikomu krzywdy.
Są już w Polsce miejsca, do których na wypoczynek możemy udać się razem z kotem czy psem.

W obronie tych niczemu niewinnych zwierząt, które zaufały człowiekowi, ruszyła Kampania Społeczna KM pod hasłem „Nie porzucam zwierząt przed urlopem”.

Żeby nagłośnić problem i napiętnować karygodne zachowanie, wydrukowane zostały torby ekologiczne na zakupy z tymże hasłem oraz naklejki, które możemy umieszczać w widocznych miejscach: na drzwiach urzędów, na torbach, na autach.

Zapraszamy do pomocy w nagłośnieniu problemu wszystkich, którym los kotów traktowanych bezdusznie jest bliski. Nosząc w tym czasie torbę z hasłem „Nie porzucam zwierząt przed urlopem” czy naklejając naklejkę, przyczyniamy się do uwrażliwienia innych na to zjawisko.

Mówimy NIE porzucaniu zwierząt w okresie wakacji!!!

Mówimy NIE wyrzucaniu zwierząt do lasu!!!

Razem walczmy o to, żeby nie było więcej sezonów na kota porzuconego z okazji wakacji!