Nominowani do tytułu KotoMana roku 2017

Tradycyjnie, mam zaszczyt przedstawić internautom dziesięć sylwetek Nominowanych do tytułu KotoMana roku 2017.
Są to oczywiście jak zwykle osoby i instytucje związane z Fundacją, wpisane w jej codzienność poprzez swoją aktywność i oddanie kotom wolno bytującym. Nie mam innej możliwości wyrazić wdzięczności, szacunku i podziękowania za wsparcie, pomoc, sympatię i osobiste zaangażowanie. Będąc szefową Fundacji, która działa od dziesięciu lat, doceniam zaufanie, jakim obdarzają mnie, ale i wszystkie działania Fundacji, czyniące tę pracę mniej trudną. Efektywniej, odważniej i prężniej realizuje się cele i marzenia, kiedy ma się koło siebie oddanych, wyrozumiałych przyjaciół, a co najważniejsze stałych i szczerych.
Czytaj dalej

Miętus czeka na dom

Miętus to piękny biało-czarny gentleman. Kot jest w wieku ok 3-5 lat. Ma uszkodzoną rogówkę lewego oka, widzi jednak normalnie.

Został wykastrowany, odrobaczony, posiada książeczkę zdrowia, w ciągu tygodnia zostanie zaszczepiony.

Czytaj dalej

Koty i ludzie

Od samego początku miałam dziwne przeczucie, że Kocia Mama niebędzie typowa pro zwierzęcą organizacją. Z nami zawsze było inaczej…
Żebym się odważyła, musiało minąć odrobinę czasu. Kilka notesów zapisałam kocimi adopcjami, telefonami opiekunów, adresami podejmowanych interwencji.
Wiele razy musiałam bronić swej niezależności, bowiem „Izę od kotów” znali wszyscy, pomagałam każdemu, więc próbowano zjednać sobie moje poparcie. Ale opinia poprzedzona rzetelną, pozbawioną akcentów prywatności, analizą faktów, buduje grono zwolenników i wrogów. Sytuacja raczej typowa.

Czytaj dalej

Interwencja sylwestrowa

Zgłoszenie typowe, jak setki innych o tej porze. Bura matka z podrostkiem błąka się gdzieś między blokami na Górnej, w kwartale ulic obok Renatki. Prośba też bardzo typowa, o przyjęcie. Opiekunowie kotki bardzo przejęci sytuacją, która w sumie na nich spadła, bowiem pewnego dnia podczas spaceru z psem, natknęli się na Miałczkę, kocicę tak wychudzoną, że przykro było na nią patrzeć. Skóra, kości, zapadłe boki czyli rozpaczliwy obraz wynędzniałego kota.
Skończyło się typowo, stali się karmicielami.

Czytaj dalej