niecodzienny pakiet

Te koty od zawsze znajdują mnie same. Nie szukam ich, nie zachęcam do wejścia na pokład Kociej Mamy. Nie piszę postów o empatii, o sercu, o podniosłych celach. Zwyczajnie, jestem na posterunku, gotowa przyjść im z pomocą zanim ktoś inny zdecyduje, że takich kotów się nie ratuje. Czytaj dalej

Adopcja spod lady – Muszla

Adopcje, kiedy dom najpierw znajduje matka przekazanego do fundacji miotu, lubię najbardziej. W takich sytuacjach maluszki rosną i zdrowieją w domach tymczasowych, a matki po zabiegu sterylizacji, znajdują spokojną przestrzeń po niedawnej tułaczce.

Czytaj dalej

trochę goryczy

Kreatywność to w obecnych czasach umiejętność, która szalenie pomaga mi w pracy. Nie wykorzystuję jej przy prowadzeniu klasycznych interwencji, ponieważ w tych przypadkach schemat działania zawsze jest dokładnie opisany i tylko od zaangażowania dzwoniącego zależy jej przebieg i zakończenie. Czytaj dalej

dziwne odruchy

Działam w kociej branży już tyle lat, że mogę pokusić się o pewne małe podsumowanie porównawcze, analizując formę komunikacji, jaką prezentują niektóre osoby, kontaktujące się w kwestii dotyczącej zdrowia zwierząt. Czytaj dalej

Wirtualna adopcja – Grażynka

Są takie koty, które kompletnie nie kwalifikują się do adopcji. Fakt, że wychowały się z człowiekiem, są przemiłe także dla innych zwierząt, nie zmienia sytuacji, że ich choroba zamyka im drogę do adopcji poza kręgiem Fundacji. My, pracując na przestrzeni tylu lat na rzecz kotów, mamy inne postrzeganie emocjonalne  szczególnie w przypadku życia z kotem kalekim lub obciążonym nieuleczalną chorobą, która i tak zakończy się zbyt szybką śmiercią.

Czytaj dalej