Niecodzienny wernisaż

Spotkałyśmy się, by ratować koty. Wszystkie: zdrowe, chore, ułomne i lekko kalekie, z największą atencją odnosimy się zawsze do małych, ślepych, nieporadnych. Mamy swoje specjalizacje i preferencje. O ile obie Izy szczególnie gustują w kotach dość mocno dorosłych, schorowanych i wycofanych, o tyle ja uwielbiam sezon na kota w czapce, czyli kiedy zmuszona jestem malusie kocięta nosić jak matka na sercu. Pakuję wtedy delikwenta, w zależności od pory, w czapkę, mniej lub bardziej ciepłą i tak razem wykonujemy czynności codzienne do czasu, aż malec nie stanie się samodzielny, z uwagi na jego bezpieczeństwo funduję Mu monitoring prawie całodobowy.

Czytaj dalej

Gala wolontariatu

Oprócz tradycyjnych zajęć, które wynikają bezpośrednio z bycia szefową Fundacji, należy do mnie jeszcze jeden obowiązek, który w zależności od sytuacji i okoliczności, pełnię z większym lub mniejszym entuzjazmem, mam na myśli reprezentowanie Fundacji na różnego rodzaju wydarzeniach kulturalnych odbywających się w mieście.

Czytaj dalej

Enrico – kot znikąd

Rude koty kocha każdy, mimo iż wiemy, że potrafią być szalenie niezależne i temperamentne. Jedna z naszych enklaw mieści się między Łodzią a Strykowem. Położona jest bezpiecznie pośród łąk i lasów.

Czytaj dalej

Fajny akcent na koniec roku

Jeszcze jedna delegacja z darami zagościła w tym roku na moim podwórku, przywożąc dary dla mruczków. Trafili do nas sami, a raczej do Iwonki, która to od jakiegoś czasu niezwykle skutecznie zabiega o dary dla Fundacji. Generalnie wskazuje listę rzeczy, które mogą zapewnić nam komfort pracy, nie narzuca, nie wymusza, tylko delikatnie, ogromnie taktownie wskazuje, jakie akcesoria są pomocne w kocim wolontariacie.

Czytaj dalej

Jest taka szkoła

Od lat bez zachęty, kierowani tylko miłością do kotów i chęcią wsparcia Fundacji, przekazują dary dokładając w ten sposób swoją cegiełkę do naszej pracy. Jestem bardzo wdzięczna społeczności Szkoły Podstawowej nr 2 w Ozorkowie, za pamięć, pomoc i przyjaźń.

Czytaj dalej

U schyłku roku

Ten grudzień był dobry. Spokojny, pracowity, w sumie lekko monotonny, choć było kilka miłych niespodzianek. Ostatni tydzień był niezwykle pracowity, przygotowania do najpiękniejszych Świąt w roku, kumulowały się z niespodziewanymi wizytami, które oczywiście związane były z kocimi prezentami. Dzień przed Wigilią otrzymałam niezwykle sympatyczną wiadomość: Witam serdecznie, w moim przedszkolu organizowałam zbiórkę dla Pani kotów chciałabym jak najszybciej podarki przekazać.

Czytaj dalej

Apel

Zwracam się z serdeczną prośbą do wszystkich Sympatyków Kociej Mamy, do naszych Lubisów, Darczyńców i wszystkich tych, którzy starają nam się pomóc sekundując naszej społecznej aktywności. W imieniu swoim i co najważniejsze, mruczących naszych podopiecznych proszę o odstąpienie od piętnowania ludzi zwracających się do Fundacji o adopcyjną pomoc.

Czytaj dalej

Konkurs Cote-wine

Zwracam się z gorącą prośbą do wszystkich Sympatyków kotów i Fundacji Kocia Mama o udział w akcji, którą zorganizowała Firma produkująca wina o miłej dla ludzi kochających mruczki nazwie: Cote. Organizatorzy nie wymagają od nas żadnych nadzwyczajnych aktywności oprócz systematycznego głosowania.

Czytaj dalej