Opowieść sylwestrowa

Wahałam się czy opowiedzieć o interwencji jaką miałam wątpliwą przyjemność przeprowadzić ostatniego dnia ubiegłego roku, ale wychodząc z założenia, że na temat pracy Fundacji i w tym akurat przypadku, nie mam na myśli wyłącznie Kociej Mamy, uczciwie jest podzielić się z Sympatykami na jakie sytuacje jesteśmy narażeni my wolontariusze pracujący społecznie w ramach swojego wolnego czasu.

Czytaj dalej

Marcel czeka na dom

Marcel to kocurek niespełna dwuletni, zaszczepiony i wykastrowany. Łagodny, przyjazny, zna towarzystwo innych kotów oraz psów. Po dość wnikliwej diagnostyce stwierdzono u niego rzadką przypadłość występującą u kotów, a mianowicie niedobór kreatyniny, w wyniku czego na jego ciele pojawiały się krwawiące rany.

Czytaj dalej

W Wigilię Wigilii

Nie po raz pierwszy mam okazję doświadczyć magii Świąt Bożego Narodzenia i teoria nie powstałą z faktu, iż jestem megareligijną praktykującą katoliczką, wręcz przeciwnie. Wierzę w potęgę umysłu, rozsądku, wiedzy, nauki, ale pracując tyle lat w kociej przestrzeni, wiem, że niekiedy dziwne zbiegi okoliczności składają się na niesamowite opowieści, a okoliczności im towarzyszące mogłyby być pomysłem na przepiękną opowieść o potędze i mocy sprawczej ludzi o niezwykle cudnym sercu.

Czytaj dalej