Pracownicy Fujitsu dla Kociej Mamy

Aktywność Iwony w roli fundacyjnej menadżerki przeszła moje oczekiwania. Od pierwszej chwili, gdy zajęła się trudnym tematem pozyskiwania wsparcia i tworzenia bazy darczyńców, jej praca owocuje lawiną płynącej nieustannie pomocy dla Kociej Mamy.

Pół roku wystarczyło by zrozumiała tryb naszej pracy, styl działania, priorytety. Nauczyła się błyskawicznie klasyfikować zadania oceniając ich ważność.

Pracuje nam się łatwo, spokojnie, rytmicznie. Iwona ma świadomość, które tematy mogą wylecieć z mej głowy, o których nigdy nie jestem w stanie zapomnieć, a które spędzają mi sen z powiek.

Czytaj dalej

Dziewczyna do zadań specjalnych

Mam chętną na wolontariat – chce pomagać w transporcie i łapać koty na zabiegi, małe na oswajanie – zakomunikowała mi radośnie Anna – Podeślę Ci Ją na rozmowę, sama zobaczysz czy to nie jedna z opowiadaczek.
Przez lata pracy wytworzyła się miedzy nami swoista komunikacja oparta na tylko nam znanych skrótach wynikających z sytuacji, jakie się działy z różnymi nawiedzonymi kociarami.

Czytaj dalej

Kalendarze fundacyjne

Nic mnie bardziej nie irytuje niż brak profesjonalizmu, odpowiedzialności i rzetelności. Nie twierdzę, że świat ma się składać z pracoholików mego pokroju, ale szczególne zasady powinny obowiązywać w pracy społecznej, a w przypadku Fundacji wymiaru Kociej Mamy, nie godzę się na żadne erzace czy substytuty kompetencji.

Czytaj dalej