Kultowe koty część II

Temat psychiki kotów rasowych, wycofanych, wręcz przepełnionych agresją, poruszyłam przy okazji opowieści o Leonie i Princessie, jednak każdemu czytelnikowi natychmiast nasuwa się pytanie, dlaczego akurat tym kotom poświęciłam tyle uwagi.

Czytaj dalej

Kultowe koty

Ten cykl reportaży zapowiadałam już wcześniej jako formę ciekawej, letniej lektury, a przy okazji przypomnienie, jakie wydarzenia inspirowały mnie i lekarzy do podejmowania kolejnych wyzwań, a motywacją były zakończone sukcesem skomplikowane operacje, trudne leczenie i długoterminowa socjalizacja.

Czytaj dalej

Z pozycji szefowej, część 14

Adopcje to najważniejszy, podstawowy, priorytetowy punkt fundacyjnej pracy. Płynność w tym zakresie zapewnia możliwość zabezpieczania zgłaszanych kolejnych małych, młodych oraz niekiedy dorosłych kotów. Od początku prowadzenia adopcji ogłaszamy również koty grzecznościowo. Osoby oczekujące od nas wsparcia kompletnie nie rozumieją lub raczej nie chcą przyjąć do wiadomości różnicy między statutem kota środowiskowego a właścicielskiego. Fundacja może w sytuacjach wyjątkowych przyjąć i zabezpieczyć kota, który ewidentnie kiedyś miał opiekunka, jednak nie można od nas wymagać obligatoryjnie, iż zgłasza nam się problematycznego futrzaka, a my radośnie z otwartymi rękoma zdejmiemy z rodziny nieoczekiwany problem.

Czytaj dalej

Aukcja

Od początku pracy Fundacji, pomaganie i troska o wszystkie słabe, nieporadne istoty samoistnie wpisała się w zakres podstawowych działań. Nikt nie budował kodeksu pracy, nie stwarzał reguł, wszystko od początku do końca jest wypadkową empatii ludzi, które stanęły na mojej drodze, a potem postanowiły zostać i razem siać dobro wszędzie, gdzie zachodzi taka potrzeba. Ludzie różnie walczą, jedni sięgają po oręż, inni chwytają za pióro, my kociary kobiety w wieku różnym i każda z przebogatym bagażem przeżyć, walczymy tak jak dyktuje nam serce, dobrocią, pomocą, zrozumieniem.

Czytaj dalej

Stefan czeka na dom

Pilnie potrzeba domku dla młodego ok. rocznego kocurka, który przebywa obecnie na działkach i domaga się pieszczot oraz jedzenia. Kocurek nie boi się nikogo. Chętnie je oraz ciągle domaga się pieszczot od każdego. Głośno mruczy z zadowolenia. Rozumie, że czegoś nie wolno robić. Kocurek bardzo kocha także dzieci.

Czytaj dalej

Normalizacja

Wojna i pandemia, to dwie okoliczności mające ogromny wpływ na naszą fundacyjną aktywność. W obliczu nowej rzeczywistości staram się podejmować działania, które łagodziłyby skutki wynikające z obu tych sytuacji. W zasadzie na żadną z nich nie mamy kompletnie wpływu, i o ile pandemia dotyka nas tylko w sferze ograniczeń wynikających z troski o życie, to także wojna uaktywniła Fundację, która podjęła kilka akcji humanitarnych dedykowanych ludziom, walczącym i oczywiście kotom. Wdzięczna jestem organizatorom Garażówki reaktywowanej w nowej, bardziej przyjaznej zarówno dla wystawców, jak i potencjalnych klientów odsłonie, za bezpłatne zaproszenie Kociej Mamy. Czytaj dalej

Przykre sytuacje

Od ponad dwudziestu lat pomagam kotom, ale i pośrednio ludziom, przez co żyję w nieustającym pędzie, starając się realizować codzienne zadania domowe, pracownicze i fundacyjne, nie tyle co perfekcyjnie, ale bardzo sumiennie i przyzwoicie. Ludzi dzielę na dwie kategorie, moją Fundację i osoby satelitarne, od lat wierne i przyjazne oraz tych, którzy kontaktują się w celach branżowych czyli kocich. Z niektórych sytuacji wyniosłam nie tylko miłe i przyjemne wspomnienia, jednak Kocia Mama działa już na tylu płaszczyznach, iż niemożliwym byłaby likwidacja firmy.

Czytaj dalej