Tym razem Scheda

Nie wiem czy to intuicja, czy lata doświadczeń w kociej branży, czy skojarzenie sytuacyjnie, czy podświadome przetworzenie informacji odnośnie tejże konkretnej okoliczności, ale jak czas pokazuje imię nadałam kotce trafnie bardzo: Scheda! Początki były niesamowicie trudne i patrząc z perspektywy, życie dosłownie i w przenośni kotka zawdzięcza świetnej terapii zastosowanej przez prowadzącą klinikę oraz determinacji i czujności opiekuńczej Eli.

Czytaj dalej

Nieustający apel

Każdej mroźnej zimy powtarzamy ten sam błagalny apel, żeby zabezpieczać zwierzęta gospodarskie przed chłodem, szczególnie na terenach, gdzie tradycyjne występują duże opady śniegu, a temperatury spadają kilkanaście stopni poniżej zera. Nie wiem, gdzie nagle podziała się empatia, troska o czworonożnych mieszkańców, mających za zadanie pilnować domostw albo tępić gryzonie, bo nie dość, że często są głodne i wychudzone, to jeszcze mieszkają w nieocieplonych budach, a koty przeganiane są z komórek, stodół i przedsionków! Dajmy szansę tym zwierzętom przetrwać trudy zimy! One też cierpią z powody chłodu!

Czytaj dalej

Czas prezentów

Witamy w gronie ambasadorów Kociej Mamy Ewelinę, właścicielkę Studia Urody Be Beauty, która tuż przed Wigilią przekazała dary dla naszych chorych kociaków. Tradycyjnie, wszystkie dedykowane akcje pomocowe są identycznie traktowane jako możliwość zakupu karmy dla stałych rezydentów, których nie brakuje na pokładzie Fundacji.

Czytaj dalej

Socjalizacja

Ta kotka przyjechała do nas z Pabianic, dzieci oddałam do adopcji, a Ona stała się mamką dla sierotek znalezionych w lesie, roboczo zwanych kociakami od Pana Ukraińca. Cały czas, kiedy przebywała w domu Maryli, tłukła przy każdej okazji Jej stare koty, trzepała im futro dokładnie tak jak trzepie się dywan na święta. „Co z tą Sofi zrobimy?” – biadoliła Maryla – “Jak ładna, tak niedobra.” “Nie można mieć wszystkiego.” – odpowiadałam rozbawiona, jakiś dom się diablicy w końcu znajdzie.

Czytaj dalej

Nowa forma pomocy

Akcje pomocowe są rozmaite, generalnie organizowane są zbiórki karmy w szkołach i przedszkolach przy okazji zaproszenia na zajęcia edukacyjne, w sklepach zoologicznych, które prowadzą sympatycy Fundacji, zbierają dary korporacje, małe i duże firmy, przekazują osoby prywatne, tą którą gardzą ich pupile. Są stałe wpłaty na konto, zaproszenia do akcji internetowych, w efekcie których po zakończeniu możemy nabyć niezbędne szczególnie w kociej diecie produkty. Form i rodzajów jest multum, w zależności od pomysłu i możliwości darczyńcy.

Czytaj dalej

Wspólne działanie

Za tą akcję odpowiedzialność ponosi Magda. Znamy się od prawie 20 lat, rzecz jasna, dzięki kotom. Któregoś dnia przybyła po zjawiskową trikolorkę i tak się zaczęło nasze wspólne niekiedy działanie. Obie jesteśmy dość mocno skierowane na społeczną pracę, ja z racji Fundacji, Magda natomiast kultywuje stare polskie tradycje i obyczaje będąc założycielką Rodu Dębowego Liścia.
Bywało, że czasem prowadziłyśmy razem rozmaite projekty albo łączyłyśmy na pewnym etapie lub w określonym zakresie.

Czytaj dalej

Nowa akcja pomocowa

Na terenie Politechniki Łódzkiej jesteśmy obecne jako Fundacja od wielu lat. W sumie opiekowałyśmy się bytującymi tam kotami od chwili, kiedy to pracująca w Bibliotece Iza dołączyła do grupy kocich opiekunek. Leczymy, sterylizujemy, zabieramy do adopcji, pomagamy w ich żywieniu. Mówi się, że dobro wraca i w tym konkretnym przypadku jest to najprawdziwsza prawda!

Czytaj dalej

Koty znowu poszły posiedzieć w koszyczkach

Tak jak przewidywałam, zresztą nie ja jedyna, sytuacja w kraju i na świecie ma ogromne przełożenie na pracę i kondycję dużych firm czy korporacji, ale co mnie szalenie martwi na prawidłowe działanie organizacji pozarządowych. Radykalnie ucięły się dotacje, programy pomocowe i to nie tylko na rzecz zwierząt. Mnie na sercu najmocniej leży przede wszystkim kwestia kocia, co jest dla wszystkich zrozumiałe. Łódź niestety należy do niechlubnego grona miast, w których zwierzęta środowiskowe mogą liczyć wyłącznie na pomoc fundacji i organizacji prozwierzęcych, w tym roku Urząd Miasta kompletnie zignorował temat kotów zwanych miejskimi.

Czytaj dalej

KotoMania 2020 czyli ostatnia przed pandemią

KotoManie zawsze wzbudzały ogromne emocje, było to tak nietypowe wydarzenie, że mało kto dostrzegał, rozumiał i doceniał ich sens, przesłanie, idee i wynikające bezpośrednio konsekwencje. To nie były tylko zwyczajne kolejne urodziny Fundacji, to było obserwowane przez całą Łódź przedsięwzięcie. Jak zwykle byli zwolennicy i przeciwnicy rzecz normalna, ale każda KotoMnia była przede wszystkim solą w oku dla innych, bowiem żadna organizacja nie pokusiła się o nawet próbę zorganizowania takiego wydarzenia, ponieważ nie dysponowała podobnymi mocami jak Kocia Mama.

Czytaj dalej

Akcja „Biegam dla Kociej Mamy”

Czas pandemii i życie w obawie przed zarażeniem się wirusem wiele zmieniło w naszej mentalności. Staliśmy się bardziej ostrożni, respektując ograniczenia i nakazy wirusologów, z troski o własne życie i zdrowie. Wiele płaszczyzn, szczególnie administracyjnych, ewidentnie, rzekłabym z korzyścią dla nas, petentów, zmodernizowało i przekształciło swoją pracę. Są też jednak takie, które bezpośrednio mają wpływ na naszą fundacyjną działalność. Ich zamknięcie przekłada się negatywnie na kondycję Kociej Mamy. Nie bierzemy udziału w edukacji, więc nie zbieramy karmy, a ten fakt jest najbardziej stresujący. Wydano zakaz zgromadzeń, więc przestały być organizowane jarmarki i kiermasze, czyli kolejna forma pomocowa odpadła.

Czytaj dalej