Umieranie jest kosztowne

To była dobra decyzja, mimo iż wymuszona zawodową pracą, bym w tym roku zaplanowała swój urlop w kompletnie innym terminie. Mam wrażenie, że koty maczały w tym swoje pazury, one chyba wiedziały, jakie atrakcje spadną na mnie i na wolontariuszki za sprawą głupich decyzji lekarzy.

Koty zaszczepione w ostrej fazie kociego kataru, ze świerzbem wylewającym się z uszu, dodatkowo kompletnie wbrew sztuce medycznej jeszcze w tym samym dniu odrobaczone, aż ciśnie się na usta zapytanie: gdzie pobierali naukę ci weterynarze?
Czytaj dalej

Dokładam obowiązków

Dom Tymczasowy to nasza najważniejsza komórka pracy. Ich liczba stymuluje i koordynuje przyjęcia. Dobrze prowadzone są gwarantem płynności adopcji. Właściwa pielęgnacja i opieka przekłada się na kondycję zdrowotną naszych podopiecznych.

O ile nie mam wpływu na stan zdrowia przyjmowanych miotów, a zgodnie ze Statutem poruszam się w obrębie żyjących w środowisku, zasadą jest, że zabezpieczamy te najmarniejsze.
Priorytet mają chore – tak było od zawsze.

Czytaj dalej

Przełom

Konsekwencja. Jej to zawdzięczamy przełom w interwencji roboczo zwanej koty ze złomu. Tylko dzięki zachowaniu zimnej krwi, gaszenia emocji Doroty, trwania z uporem w gotowości, by uratować każdego spotkanego na tym terenie kota, osiągnęłyśmy długo oczekiwany, ale jakże smutny sukces.

Czytaj dalej

Laluś jelitowiec

Teren warsztatu samochodowego, punktu skupu złomu i ogrodu nieopodal był systematycznie monitorowany przez wolontariuszkę. Chodziła na przymusowe spacery do momentu, aż nie wydłubała spod  sterty niepotrzebnych gratów wszystkich maluchów.
Czytaj dalej

Rewanż

Znamy się od lat. Zaczęło się od przejęcia białej, głuchej kotki. Nie wiem dokładnie skąd ją odebrali, ale była po traumatycznych przejściach. Mieszkała pod schodami popadając w coraz to większą psychozę, atakowana przez przyjmowane z interwencji psy.

Wiadomo, koty są specyficzne. Psy mają kompletnie inną naturę. Zarówno Azyl jak Kocia Mama poruszają się na niezwykle trudnym gruncie ratując te niechciane, porzucane i wyrzucane. Kotka dostała na imię Czarna i zamieszkała z Martą.

Czytaj dalej

Fundusz wypadkowy – kolejna pozycja konieczna w kocim budżecie

Interwencja z terenu Brzezin. Jest to małe miasteczko położone kilkanaście kilometrów od Łodzi.
Z prośbą o pomoc dla powypadkowej kotki zadzwoniła do Anetki lekarka prowadząca Rudziocha, mająca gabinet w Strykowie. Rudzioch, dzięki zastosowanej przez nią terapii, zaczyna powoli zdrowieć.

Wersja zgłaszających interwencję:
Kotkę znaleźli młodzi ludzie, którzy przybyli z wizytą do babci. Kicia leżała w rowie, zmasakrowana czaszka, uszkodzona żuchwa, pęknięte oko. Nie chcę nawet myśleć o bólu w jakim trwało to kocię. Żaden mieszkający w pobliżu sąsiad do niej się nie przyznał.

Czytaj dalej

Ofiary pseudohodowli

Hodowcy i pseudohodowcy od lat powierzają mi swoje niechciane już koty.
Powód jest banalny: pieniądze.
Kiedy nie są zdolne, by rodzić czy być reproduktorem, kiedy chorują bądź sprawiają kłopoty, dziwnym trafem ich właściciele – świadomie nie używam słowa opiekun – znajdują do mnie drogę.

Czytaj dalej

Obiecanki cacanki

Myślałam, że tym razem będzie inaczej, że mogę zaufać danej obietnicy, że bycie pedagogiem w pewnym stopniu zobowiązuje do odpowiedzialności za słowa. Znam nauczycieli, którzy łączą dwa zadania: przekazywanie wiedzy ale i kształtowane charakteru młodego człowieka. Ja sama bynajmniej mam to szczęście, że kilku nauczycieli nadal, mimo upływu lat, jest dla mnie niepodważalnym autorytetem nie tylko w dziedzinie przedmiotu który wykładali.

W tej sytuacji jednak rozczarowałam się. Pani zwróciła się do Fundacji z polecenia, myślałam, że to ją w pewien sposób zobowiąże, ale jak widać nadal muszę kalkulować, że ludzie mamią ofertą pomocy, a po kilku dniach, kiedy przyjmę zwierzaka, nagle zapominają o deklaracjach, których nikt ich od nich nie oczekiwał.

Czytaj dalej

Smutny apel

Apel tym razem krótki, do wszystkich, którym odszedł kot. Wiem, że to najgorsze sytuacje, nie każdy umie dźwignąć ich ciężar, ale przyjmując pod dach zwierzę, musimy mieć świadomość, że kiedyś, prędzej czy później spadnie na nas nieuchronność, której nie jesteśmy w stanie odsunąć.

Czytaj dalej