Na te kocurki osoby czekały od momentu, kiedy tylko pojawiły się w fundacji. Czytaj dalej
Kategoria: Lokalizacja
fiona znalazła dom spod lady
Fiona kotka pojechała do nowego domku, w którym czekał na nią koci czarny kolega. Są adopcje, które na zawsze zostaną w pamięci i ta właśnie do nich należy. Czytaj dalej
zadania fundacyjne
Podejmując określoną aktywność, nawet jeśli nie do końca umiemy przewidzieć jej faktycznego zakończenia, musimy rozpocząć działanie w oparciu o jakiś plan. Zawsze na początku nakreśla się szkielet, określa reguły, opracowuje schemat, jednakże wszystkie te elementy ulegają w trakcie modyfikacji, mającej wpływ na końcowy efekt. Zakładając fundację, należy najpierw zbudować grupę, składającą się przede wszystkim ze stabilnych emocjonalnie osób. Niczego konkretnego, fajnego ani pożytecznego nie zbuduje się z ludźmi, którzy zamiast uczciwości i prawdy, sięgają po kłamstwo czy manipulację. Czytaj dalej
Niezależność
Fundacja powstała z troski o koty. Skupiła ludzi o takim samym poziomie empatii. Zarządzana od samego początku jest racjonalnie, rozsądnie, z przesłaniem pomagania, a nie znęcania się. Od początku bardzo mocno weszliśmy w działania dedykowane kotom chorym, kalekim, trudnym. Dla Kociej Mamy nie było, nie ma i nie będzie tematów związanych z szeroko podjętą diagnostyką, od których realizacji umyłaby ręce. Zawsze stawiamy na walkę, ale tylko taką, która nie zaburza jakości życia kota ani też nie wpływa negatywnie na komfort bytowania. Szacunek to jest codzienna misja, która obejmuje troską i pomocą nie tylko te, które przebywają w domach tymczasowych, przygotowywane do adopcji, to troska o jakość życia tego środowiskowego, którego Fundacja przyjmuje tylko na chwilkę. Współpracujemy wyłącznie z tymi klinikami, które rozumieją, że kot środowiskowy nie jest gorszy. On wymaga więcej delikatności i łagodności w kontakcie z człowiekiem czy lekarzem, bo on nas nie zna ze swojej codzienności. Jadąc ze swoim pupilem do kliniki sprawiamy, że czuje się bezpieczny, ufny, bo przebywając z nami wie, że opiekun nie wyrządzi mu krzywdy. Oczywiście w rozmaity sposób koty reagują, ale po wizycie w domu znajdują ukojenie.
Ostatnie zajęcia
Praca społeczna ma dwa oblicza, oba niestety trudne, wymagające i nieprzewidywalne. Kiedy Fundacja Kocia Mama raczkowała, nie przypuszczałam, że stanie się największą kocią organizacją w regionie i to ona będzie modelowała standardy pracy, nie tylko odnoszące się do zasad opisujących wolontariat, ale przede wszystkim określi normy i schematy dotyczące kocich adopcji. Z pozycji szefowej mój wolontariat dzieli się na dwie grupy obowiązków.
Rozsądna decyzja
W miocie było ich pięć. Odłowione gdzieś pod Łodzią przez osobę, której aktywność sprowadzała się do kastrowania — w oparciu o pomoc Fundacji — dzikich kotów bytujących w okolicy oraz przekazywania pod skrzydła znalezionych kociaków. To dużo zarazem, ale i mało.
Wirtualna adopcja – Maluszek vel Baton

Kocurek został przekazany pod skrzydła Fundacji jako małe niesamodzielne kociątko. Jako jedyny z miotu przechorował bardzo poważnie zapalenie jelit. Z uwagi na konieczność stosowania nieustannie kosztownej diety, zostaje pod opieką dotychczasowej opiekunki.
Wykład o wolontariacie
Zasady normujące kompleksowy projekt edukacyjny, prowadzony dla różnych grup wiekowych, są od lat stałe i nie podlegają żadnej weryfikacji. Zachodzące zmiany dotyczą wyłącznie form przekazu informacji oraz wprowadzenia nowych narzędzi, które spełniają rolę pomocy dydaktycznych. Podstawa natomiast kompletnie się nie zmienia.
Wątpliwa współpraca
Szukam domów kotom od wielu, wielu lat. Zajęcie to trwa dłużej niż praca formalna Fundacji, niż aktywność spontaniczna samozwańczej grupy opiekunek, które kierując się dobrym sercem i troską o los koci, skupiły się wokół mnie, działając społecznie na wariackich wówczas papierach. Nie rozważałyśmy strategii, nie kreśliłyśmy planów, nie pisałyśmy regulaminów ani schematów.
Rozpoczęcie sezonu butelkowego
Jak co roku, mniej więcej o tej porze, piszę aukcję mającą na celu pomoc w zakupie mleka początkowego, które jest niezbędne i konieczne w utrzymaniu przy życiu maleńkich, kocich, osieroconych osesków.