Sympatyczne wnioski

Uwielbiam sytuacje, kiedy ludzie wyciągają właściwe wnioski obserwując naszą aktywność na różnych płaszczyznach. Komunikatory, czaty, portale wspierają dość mocno działanie każdej organizacji pracującej w trybie non profit. Obecność na nich pozwala nie tylko zgromadzić fundusz na rytmiczne funkcjonowanie, ale i reklamować koty, które przygotowujemy do adopcji.
To, że w Kociej Mamie dużo się dzieje, zawdzięczam przede wszystkim niesamowitej aktywności Wolontariuszy. Potrafią jak kameleon dostosować się do każdej sytuacji, nawet pandemia nie spowodowała radykalnych zmian w wykonywaniu wolontariatu.

Czytaj dalej

Rewanże duże i małe

Pomaganie jest dla mnie czymś naturalnym. Kiedy widzę jakąś „bidę”, nieważne, czy jest to kot, pies, ptak czy człowiek, bezwarunkowym odruchem jest chęć pomocy. Tak było w moim przypadku od zawsze, dlatego chylę czoła przed rodziną, że wytrzymała te wszystkie moje akcje pomocowe, szczególnie w przypadku ślimaków, żab czy motyli.

Czytaj dalej

Kolejny apel szefowej

Zachęcona szybkim odzewem na moją prośbę przy pakowaniu i wysyłaniu fantów wylicytowanych na Pchlim Targu, piszę kolejny apel – prośbę o pomoc przy fotografowaniu i ich wystawianiu. Potrzebna jest osoba, która stanie w raz ze mną do robienia zdjęć, ale nie wszystkim fantom, tylko wyłącznie książkom. Anetka, nowa wolontariuszka, bardzo szybko wdrożyła się w wysyłki. Monitoruje aukcje na dwóch bazarkach, więc teraz spokojnie mogę dołożyć Jej kolejne zadanie, wysyłanie książek.

Czytaj dalej

Spotkanie pełne radości

Trzy lata minęły od dnia, w którym Olga z Piotrem wyruszyli w świat szukać swojej szczęśliwej gwiazdy.
Młodzi, otwarci, zdecydowani, przygotowani na niespodzianki. Całym serem sekundowałam ich wyprawie, dumna, że wolontariuszka jest tak odważna.

Czytaj dalej