Ważna informacja dla darczyńców

Od stycznia do końca kwietnia bardzo energicznie zachęcamy darczyńców do przekazania na rzecz Fundacji Kocia Mama swojego odpisu podatkowego zwanego potocznie 1%. Rozliczając pit za rok ubiegły możemy wskazać Fundację, podając jej nazwę i numer KRS.
Do tej pory prosiliśmy o wsparcie generalnie kociarzy, ale po rozszerzeniu Statutu i wpisaniu działań na rzecz ludzi, sytuacja uległa zmianie, więc 1% mogą nam przekazywać darczyńcy, którzy chcą wesprzeć chore dzieci czy osoby niepełnosprawne.

Czytaj dalej

Nowe trendy

Mówią, że atmosfera ma przełożenie na pomysły, chęć działania, na aktywność. Jest to fakt całkowicie prawdziwy i niepodważalny. Odkąd odświeżyła się osobowo Fundacja, dołączyli nowi wolontariusze, którzy sumiennie realizują zadania i cele, stary skład, moja ogromna fundamentalna podpora ma mniej pracy organizacyjno- porządkowej i może się skupić na promocji, rozwoju, wdrażaniu nowych projektów.

Czytaj dalej

Nieoczekiwane wsparcie

Robię swoje, nie kalkuluję, nie medytuję, nie obmyślam strategii. Działam pod wpływem emocji, serca, intuicyjnie podejmując decyzje. Nie chowam urazy, nie pielęgnuję złości. To, co mam powiedzieć walę prosto z mostu, bo taką mam naturę i charakter. Nie mam czasu na obmyślanie zemsty ani ciętej riposty. Reaguję w danym momencie, albo zwyczajnie odpuszczam i macham ręką. Nie zabiegam o aplauz, o poklask, przyjmuję ludzi z dobrodziejstwem ich rozmaitych natur i tego samego oczekuję wobec siebie. Innowacje ogromne zaszły w Fundacji i z perspektywy czasu widzę, że o wiele lepiej teraz się dzieje i pracuje.

Czytaj dalej

Raz jeszcze o bazarku

Raz jeszcze o Pchlim Targu. Kochani kupujący na naszym kocim internetowym bazarku, uważam, że winna jestem Państwu kilka słów wyjaśnienia i jednocześnie przeprosiny. Z Szefowej nikt nigdy nie zdejmie winy i nie jest to ważne czy kłopot lub problem pośrednio był jej udziałem. To ja jestem zobowiązana do nadzorowania powierzonych zadań i to ja powinnam być czujna i niekiedy kontrolować pracę wolontariuszy. Jednak w natłoku obowiązków i mnie czasem jakiś temat umyka… Takie niestety jest życie, nie tłumacząc się wyjaśniam, że o wiele łatwiej mi byłoby mi pracować, gdyby Kocia Mama nie była tak rozbudowaną, wielopłaszczyznową Firmą.

Czytaj dalej

Efekty działania Iwonki

Dobra komunikacja, systematyczność, a przede wszystkim dotrzymywanie terminów i zobowiązań sprawiły, że zyskałyśmy u organizatorek Garażówki ogromne uznanie za oddanie i styl, w jakim zabiegamy o fundusze na leczenie kotów. Sytuacja nie jest wesoła, nadchodzące komunikaty z miasta – dramatyczne. Wielu kocich opiekunów, w wyniku pandemii, musiało zamknąć swoje maleńkie biznesy. Tradycyjnie, po każdej Kotomanii, rozdawałam karmicielom karmę, żeby i oni mieli swoją maleńką radość z kolejnej rocznicy pracy Fundacji.

Czytaj dalej

Sympatyczne wnioski

Uwielbiam sytuacje, kiedy ludzie wyciągają właściwe wnioski obserwując naszą aktywność na różnych płaszczyznach. Komunikatory, czaty, portale wspierają dość mocno działanie każdej organizacji pracującej w trybie non profit. Obecność na nich pozwala nie tylko zgromadzić fundusz na rytmiczne funkcjonowanie, ale i reklamować koty, które przygotowujemy do adopcji.
To, że w Kociej Mamie dużo się dzieje, zawdzięczam przede wszystkim niesamowitej aktywności Wolontariuszy. Potrafią jak kameleon dostosować się do każdej sytuacji, nawet pandemia nie spowodowała radykalnych zmian w wykonywaniu wolontariatu.

Czytaj dalej

Rewanże duże i małe

Pomaganie jest dla mnie czymś naturalnym. Kiedy widzę jakąś „bidę”, nieważne, czy jest to kot, pies, ptak czy człowiek, bezwarunkowym odruchem jest chęć pomocy. Tak było w moim przypadku od zawsze, dlatego chylę czoła przed rodziną, że wytrzymała te wszystkie moje akcje pomocowe, szczególnie w przypadku ślimaków, żab czy motyli.

Czytaj dalej

Kolejny apel szefowej

Zachęcona szybkim odzewem na moją prośbę przy pakowaniu i wysyłaniu fantów wylicytowanych na Pchlim Targu, piszę kolejny apel – prośbę o pomoc przy fotografowaniu i ich wystawianiu. Potrzebna jest osoba, która stanie w raz ze mną do robienia zdjęć, ale nie wszystkim fantom, tylko wyłącznie książkom. Anetka, nowa wolontariuszka, bardzo szybko wdrożyła się w wysyłki. Monitoruje aukcje na dwóch bazarkach, więc teraz spokojnie mogę dołożyć Jej kolejne zadanie, wysyłanie książek.

Czytaj dalej

Spotkanie pełne radości

Trzy lata minęły od dnia, w którym Olga z Piotrem wyruszyli w świat szukać swojej szczęśliwej gwiazdy.
Młodzi, otwarci, zdecydowani, przygotowani na niespodzianki. Całym serem sekundowałam ich wyprawie, dumna, że wolontariuszka jest tak odważna.

Czytaj dalej