Rewanż

Znamy się od lat. Zaczęło się od przejęcia białej, głuchej kotki. Nie wiem dokładnie skąd ją odebrali, ale była po traumatycznych przejściach. Mieszkała pod schodami popadając w coraz to większą psychozę, atakowana przez przyjmowane z interwencji psy.

Wiadomo, koty są specyficzne. Psy mają kompletnie inną naturę. Zarówno Azyl jak Kocia Mama poruszają się na niezwykle trudnym gruncie ratując te niechciane, porzucane i wyrzucane. Kotka dostała na imię Czarna i zamieszkała z Martą.

Czytaj dalej

Intrygujące zgłoszenie

Wtorek
– Masz chwilę? – zapytała kompletnie niepotrzebnie Maryla. Obie wiemy, że dzwoni w godzinach mojej pracy wyłącznie w nagłych przypadkach.
– Mam. Opowiadaj.
– Kotka czarna siedzi w centrum miasta, na trawniku, prawdopodobnie dzika. Obok jest parking miejskich rowerów i raczej mocno uczęszczany chodnik przy zbiegu ulicy Piotrkowskiej i Sienkiewicza. Zgłaszająca dzwoniła po nasz słynny Patrol Animal, ale odmówili tłumacząc, że interweniują wyłącznie w przypadku zwierząt powypadkowych.
– Jestem pod wrażeniem ich argumentów… – nie odmówiłam sobie maleńkiej złośliwości.
– Pani próbowała kotkę złapać, ale uciekła na pobliską posesję.

Czytaj dalej

Krok po kroku z Fundacją przy boku do pozytywnego finału

Od zawsze powtarzam, że wystarczy słuchać poleceń, a każdą interwencję jesteśmy w stanie zakończyć sukcesem.

Ruda Pabianicka, przepiękna okolica. Stare, zabytkowe wille  i nowe domki w szeregowej zabudowie. Koty mają znakomite warunki dla swej wolności. Rozległe tereny do buszowania, opiekunów i karmicieli. Temat kotów z Rudy powraca co czas jakiś. Wiadomo, wiele osób zna Fundację, wspiera ją i przede wszystkim ufa jej doświadczeniu.

Czytaj dalej

Zlecenie od Ani

Tradycyjnie, w konwencji preferowanej przez Anię, czyli zwięźle opisany problem poparty stosowną dokumentacją, pojawił się wpis zgłaszający interwencję.
Informacje nie były budujące: dzielnica bloków na wschodzie miasta, teren wyjątkowo zadbany przez lokatorów, pięknie utrzymane rabaty i bajecznie kolorowy ogród powstał dzięki zaangażowaniu blokowej społeczności. Cisza, spokój, idealne miejsce dla dzikich kotów.

Czytaj dalej

Zaczyna się wysyp

Opinię kształtuje zachowanie i podejmowane decyzje.
O tym, że Kocia Mama nie skazuje na eutanazję niesamodzielnych kociąt, huczy na kociarskich forach. Jak zwykle są dwa obozy: zwolenników, którzy z radością przyjmują nasz opór przed standardowym rozwiązaniem preferowanym, i co najgorsze – stosowanym, przez większość organizacji i służb miejskich, i przeciwników, którzy twierdzą , że tak pracując jeszcze długo walczyć będziemy z bezdomnością.

Czytaj dalej

Siłaczki wbrew sobie

– Nie miałam pojęcia, że tak trudne jest to zadanie! Gdybym wcześniej wiedziała… – zawahała się na moment ale szybko zrozumiałam, że tacy ludzie jak ona i jej mąż nie podjęliby innej decyzji.
Poszedł jak zwykle wyrzucić śmieci a wrócił z czwórką małych osesków…

Czytaj dalej

Jak grochem o ścianę

Od prawie 20 lat, co roku, o tej samej porze, z taką samą złością zmieszaną z bezradnością, z szalonym zdziwieniem, z bólem przepełniającym moje kocie serce, wściekła na ludzką głupotę i bezduszność, tłukę w klawisze powtarzając do znudzenia: Ludzie nie zabierajcie matkom ich dzieci!
To hańba nie odwaga, to skandal godny piętnowania!

Pytam: jak ktoś, kto ma odrobinę przyzwoitości, może spokojnie patrzeć na swoją ukochaną kotkę ze świadomością że jest mordercą jej dzieci? Od lat nie umiem znaleźć odpowiedzi.

Czytaj dalej

Szybko i sprawnie!

Nie chciałam tej interwencji, ale skoro powiedziałam „A” wiadomo, przyszedł czas na „Ą”. Tym razem poszło sprawnie jak po sznurku i co najśmieszniejsze, obyło się także bez pisania durnych dokumentów. Nie mogę idąc za przykładem innych, i bagatelizować już dość skomplikowanej sytuacji udając, że nie dostrzegam problemu. Opiekun jest w takim wieku, że czas raczej ani nam ani psom nie sprzyja. Daleka od pesymizmu i czarnowidzenia realnie oceniam fakty.
Nie chcę, by nauczone wolności zwierzaki, trafiły do schroniska czy przytuliska, trzeba zacząć szukać im odpowiedzialnych domów, ale punktem wyjściowym jest ich kastracja.

Czytaj dalej

Powroty

– Nie będzie mnie ponad tydzień – zameldowała Maryla- komu przekazać interwencję sprzed chwili? Dostałam sms od naszej wolontariuszki, która  sygnalizuje, że jest dość kłopotliwa sytuacja na Widzewie i pyta do kogo przekierować.
– Przeczytaj – poprosiłam.
Czytaj dalej