Wirtualna adopcja – Czarnusia

Są koty, które przyjmujemy zakładając, że zaopatrzymy je weterynaryjnie i przygotujemy do adopcji. Nigdy nie kalkulujemy opcji najgorszej, że zostaną dłużej na pokładzie Kociej Mamy. Do grona tych trudnych adopcyjnie dołączyła piękna czarna kotka, która ewidentnie woli kocie towarzystwo.

Czytaj dalej

Wirtualna adopcja – Szarunia

Ta kotka jest w sumie ofiarą zasad panujących w Kociej Mamie, które obowiązują w przypadku adopcji.
Otóż przyjmujemy generalnie koty wolno-żyjące, zatem ich kondycja zdrowotna nie jest doskonała. Dzięki pracy i oddaniu wspierającej nas ekipy weterynarzy staramy się oddać do adopcji koty w jak najlepszym zdrowiu, dlatego w przypadku kotów chorujących przewlekle staramy się, oprócz typowych badań morfologii, badania kału czy biochemii, zrobić jeszcze dodatkowo testy. Pozwala to na eliminację bądź potwierdzenie FIPa, białaczki czy obecności korono wirusa.
Czytaj dalej

Działania towarzyszące

– W tym roku jedziemy na Bardowskiego bardziej roboczo w temacie KotoManii niż edukacyjnie – tłumaczyłam Gosi.

Ubiegły rok był dobry pod jednym względem, otóż dołączyły do Fundacji osoby świadome własnych potrzeb odnośnie aktywności społecznej. W sumie nie przeprowadziłam ani jednej nietrafionej weryfikacji bowiem ci, którzy pojawili się na rozmowie, byli już wstępnie uprzedzeni odnośnie trybu pracy, panujących zasad, moich obowiązków wobec wolontariuszek ale i stawianych im wymagań.
Czytaj dalej