Koty z działki

Interwencje dzielą się na klasyczne i łapankowe.
Te pierwsze polegają na doraźnej, bądź jednorazowej współpracy, podczas której instruujemy opiekuna, jak we właściwy sposób opiekować się znajdującym się pod jego opieką stadem. Czasem wystarczy kilka porad lub wskazówek i rozwiązuje się ogromny problem.

Czytaj dalej

Chrzest łapankowy #3

Gosia, zgłosiła się do zadań specjalnych: transport i łapankowe interwencje. Dotąd odławiała, ale pojedyncze, teraz miała okazję na szybkie, bezpłatne szkolenie pod moim okiem.

Uwielbiam łapać koty. Znam ich reakcje, zachowania, psychikę, jestem dobrym nauczycielem. Nauczyłam nie jedną wolontariuszkę. Tym  razem nie pytałam, sama wyznaczyłam sobie pomoc. Nie miałam czasu, bowiem jesień to generalnie pora kiepska do łapania kotów, zimno, chłodno, szybko zapada zmrok no i padają deszcze. Same minusy, dodatkowo odległość , konieczność dotarcia na drugi koniec Łodzi. Zagadką jest kwestia współpracy karmicieli,  zrozumienia konieczności wykonywania moich zaleceń, no i czynnik najbardziej trudny do przewidzenia: jak się na całą akcje będą zapatrywały koty!

Czytaj dalej

Zgłoszenie interwencji #1

Dedykuję tę opowieść wszystkim zadającym mi kąśliwe pytanie: „Od czego jest Fundacja?” Wszystkim w sile wieku, sprawnym, mobilnym, mającym obok siebie wsparcie w postaci członków rodziny lub znajomych czy przyjaciół. Wszystkim butnym, roszczeniowym, z palcem wskazującym gdzie i w jaki sposób mamy naprawić ich złe działanie, opieszałość bądź świadome ignorowanie tematu.

Głównymi postaciami tej opowieści są koty, opiekujący się nimi ludzie, wolontariuszki Fundacji oraz pseudo aktywiści, którzy szumnie nazywają się miłośnikami kotów.

Czytaj dalej

Słowa i fakty

Wynik rekonesansu spacerowego Maryli i Anny, nie tyle mnie przeraził odnośnie stanu bytujących tam kotów, ile uświadomił, że w tym przypadku muszę szczególnie przygotować się logistycznie i udrożnić DT. Nie może być precedensu, że dziewczyny wchodzą w teren, zastają oprócz matek małe kocięta i zostawiają je bez opieki.

Ten czas jest podwójnie trudny: tradycyjnie nasila się wysyp maluchów, do tego zaopatrzyć trzeba kocie sierotki, które nagle z przyczyn różnych zostały bez matek, a na to wszystko nakłada się nasilona aktywność interwencyjna w zakresie łapania wolno bytujących kotów.
Paradoksy żądzą niestety naszym życiem.

Czytaj dalej

Grudzień to czas prezentów

Grudzień to miesiąc jeden z wielu w roku, a jednak chyba najbardziej szczególny, choć nie jest aż tak nietypowy jak luty. Grudzień rok kończy, więc jest czasem podsumowań, bilansów, rozliczeń.
Miesiąc Świętego Mikołaja, Gwiazdki, prezentów i życzeń. Kojarzący się z miłością, rodziną, bezinteresowną pomocą, troską o biednych i chorych.
Czas wzmożonych akcji charytatywnych, wszelakich zbiórek mających zaopatrzyć skrzywdzonych przez okoliczności nie zawsze będące wynikiem ich aktywności.

Czytaj dalej

Powroty z wakacji

Fundacja pracuje według utartych reguł. Tak jest sprawniej, bardziej komfortowo przede wszystkim dla nas, tworzących tę organizację. Zima jest przeważnie spokojna: gromadzimy zapasy, naprawiamy sprzęt, poznajemy nowe szkoły, nowe przedszkola, nowych ludzi. Wiosną z napięciem oczekujemy czym zaskoczy nas lato, jak duży będzie wysyp kociąt, jakie spadną na nas atrakcje, operacje, wypadki, zdarzenia, którym trzeba będzie sprostać.

Czytaj dalej