Przy okazji i po drodze

Politechnika od  lat kojarzy mi się z Izą bez względu na aktualny kolor włosów zwanej Rudą, panem Krzysztofem, któremu z sympatii pomaga  Ania i wspólnie wpychają mi koty do Fundacji oraz z corocznym wiosennym kiermaszowaniem.

Czytaj dalej

Inwencja twórcza

Koty, zarówno poduszkowe jak i ocieplacze na okna, były tej zimy hitem sprzedażowym. Moje najlepsze pomysły zawsze rodzą się w sytuacjach kryzysowych. Renia co rusz sygnalizowała obawę o nasz budżet, więc poszłam do siedziby, by przejrzeć kąty w kwestii zasobów i tym sposobem wymyśliłam szmaciane koty.
Marta zrobiła formy. Dziewczyny szyły, Amelka z Rodziną wypychała, Magda, Marta i Agnieszka ozdabiały. Manufaktura pracowała pełną parą.
Czytaj dalej

Sezon na kiermaszowanie uważam za rozpoczęty

Jedno, co jest na tym świecie pewne, to świadomość, że Matka Natura nie dostanie focha albo nie obudzi się w złym humorze stwierdzając: No dobra ludzie, już takie wyprawiacie cuda, więc ja też mam prawo do małego kaprysu, zatem po zimie zawita do was lato. Wiosna niech sobie jeszcze odpocznie… Dla mnie byłoby pięknie, ponieważ miałbym więcej czasu na przygotowanie się na przyjęcie tych, które nieuchronnie niebawem się pojawią.

Czytaj dalej

Dzień Dziecka w Ozorkowie

Chciałoby się powiedzieć: ponownie z wizytą w Ozorkowie!

Tym razem dzięki zaproszeniu zaprzyjaźnionych z Fundacją pasjonatów kolejek wąskotorowych, pojawimy się w dniu 3 czerwca od godziny 12 do 18 na Stacji Kolei Wąskotorowej w Ozorkowie przy ul. Kolejowej 32.

Czytaj dalej

Specyfika kiermaszy u Izy

Czemu służą nasze hasła? Przede wszystkim żeby zaoszczędzić nasz czas, uniknąć zbędnego ględzenia, owijania tematów oczywistych w niepotrzebne słowa, wprowadzania zamętu komunikacyjnego, by usprawnić i tak napięty zadaniowo wolontariat.
Mnogość projektów ogromna, działania jednoczesne na kilkunastu płaszczyznach, koordynacja i zarządzanie musi być perfekcyjne, by się w tym wszystkim wolontariuszka nie poplątała czy zagubiła.

Czytaj dalej

Są i takie szkoły

Tradycyjnie od lat.
Tradycyjnie bez kłopotu z edukatorkami.
Tradycyjnie z kiermaszem.
Tradycyjnie czeka na nas przepyszne ciasto.
Tradycyjnie z ogromną zbiórką karmy.
Tradycyjnie uśmiechnięte panie kucharki zapraszają na obiad.
Tradycyjnie witają nas szczęśliwe dzieci.
Tradycyjnie zagaduje personel szkoły.
Tradycyjnie jesteśmy szczęśliwe mimo ogromnego zmęczenia.
Tradycyjnie nawet koty chętnie pracują.
I tyle w temacie kolejnej wizyty w Ozorkowie.

Czytaj dalej