Reorganizacja

Od pewnego czasu byłam przytłoczona fantami i rzeczami, które trafiały do siedziby określane terminem: kiedyś się przyda. Te „przydasie” latami okupowały kąty i jakoś nikt nie miał na nie sensownego pomysłu. O ile Bożena przerzuciła tony koralików, spinek, tasiemek, zamieniając je na przepiękne rękodzieło, o tyle ja bezradnie rozkładałam ręce, pytana po raz nie wiadomo który, jak zagospodaruję te brzydkiego koloru bele czy wełnę w mało atrakcyjnym kolorze. Kto Ci kupi dla dziecka maskotkę w szaro-burym kolorze?

Czytaj dalej

Nietypowy wolontariat

Zawsze, kiedy mam problem, albo potrzebuję wsparcia, zwracam się do przyjaznych mi ludzi o pomoc. Kilka lat temu, w wyniku apelu o pomoc w transporcie zgłosiło się tylu chętnych, gotowych przyjść mi z pomocą kochających koty, iż finalnie powstała cudowna grupa autek, tym samym skończył się problem z dowozem wyprawek do domów tymczasowych.

Czytaj dalej

Drobne korekty – dobre efekty

Wystarczyła tylko delikatna zmiana stylu przeprowadzania zajęć, szczególnie z młodzieżą klas młodszych, a bardzo szybko okazało się, że diametralnie zwiększyła się ilość zaproszeń do kolejnych placówek. Dobre i złe opinie mają wspólna cechę, niezwykle szybko się rozchodzą budując wizerunek każdej firmy. W przypadku organizacji jest dokładnie tak samo. Kiedy opiekunowie kotów nie mają oczekiwanego wsparcia, napotykają na permanentne trudności z przekazaniem bezdomnych kotów do adopcji, kiedy nie mogą liczyć na wsparcie w leczeniu czy choćby okazjonalną pomoc w karmie, od razu ich opinia o kondycji i działaniu organizacji staje się z powyższych przyczyn negatywna, a ta postrzegana jako nieudolna i mało efektywna.
Wręcz niezaradna i mierna.

Czytaj dalej

Takie tam niedzielne

Kilka tygodni, a może już nawet kilkanaście, bo czas niestety pędzi jak szalony, a my wraz z nim starając się spełnić obietnice, marzenia i pomysły, zapowiedziałam cykl reportaży mający opowiedzieć wszystkim Sympatykom co się fajnego dzieje z kotami, które swoim stanem zdrowia spędzały nam sen z powiek i wszyscy solidarnie trzymaliśmy za nie kciuki. O tym jak żyją w nowych domach, jak im się układa z towarzyszami, jak przebiega socjalizacja i aklimatyzacja, bo przecież trafiają w przestrzenie, gdzie muszą sobie poukładać relacje z psem czy jeżem, jakie zachodzą w nich przemiany i co im wpada do głowy kiedy ogarnia jest straszna nuda.

Czytaj dalej

Kocia dziupla

Słowo „ dziupla” kojarzy nam się jednoznacznie z dobrze ukrytym przed ludzkim okiem fantem. Zaczerpnięte zostało z zachowania naszych braci mniejszych przez jego dowcipnych obserwatorów. Nieważne, czy mieli oni na myśli chomiki, szczury, czy też przepiękne wiewiórki. Termin dotyczy sytuacyjnego zachowania, kiedy to bystre zwierzę stara się swoje zbiory ukryć tak dobrze, by nikt inny ze zgromadzonych zapasów nie skorzystał.
Ja w tym roku także skorzystałam z pomocy dziupli, ale dotyczyło to, jak zwykle w moim przypadku, przyjętych do Fundacji kotów.

Czytaj dalej

Tym razem przedszkole

Ta Jesień jest senna, spokojna.
Piękna aura nastraja optymistycznie, zachęca do pracy, szczególnie do uławiających życie Fundacji porządków.
Ela poprawia prezentacje multimedialne by podnieść atrakcyjność spotkań z młodzieżą. Ania opracowuje nowe malowanki dbając o ich zgodność tematyczną.

Czytaj dalej

Jesienne zmiany

W ogrodzie generalne porządki zawsze przypadają na jesień. Grabimy uschnięte liście, odcinamy niepotrzebne gałęzie, pomagamy roślinom gromadzić życiodajne soki.
W Fundacji jesień to także pora na dość istotne zmiany. W trosce o bezdomne koty, o stabilność i dobrą opinię, a przede wszystkim o pozyskiwanie zasobów na leczenie i bieżącą obsługę, muszę zreorganizować i usprawnić pewne bardzo ważne aktywności.

Czytaj dalej