Budowanie prestiżu firmy

Zawsze byłam szalenie niezależna. Szłam swoją drogą zdobywając sponsorów, darczyńców, sympatyków i wrogów. To są normalne szczeble w życiu i pracy społecznej. Budowałam organizację ale na zasadach dla mnie ważnych. Cenię pracowitość, prawdomówność, uczciwość. Nie jestem zazdrosna ani kapryśna, traktuję innych w sposób, jaki oni ustawiają relację ze mną. Jest to naturalne i właściwe zachowanie, ponieważ mimo świetnej atmosfery panującej w Fundacji, nie każdy wolontariusz sobie życzy, by przekraczać zawodowe granice. Honoruję i respektuję formę komunikacji, bowiem jakość realizacji zadań i odpowiedzialność nie jest automatycznie powiązana z poufałością.

Czytaj dalej

Dzień dziecka z Kocią Mamą!

Odkąd Iwona stała się fundacyjną menadżerką, muszę przyznać, że bardzo odpowiedzialnie traktuje swoje wolontariackie zdanie. Wyszukuje fajne, miejskie imprezy stając na głowie, by i Kocia Mama uzyskała nań zaproszenie. Jest stanowcza, sumienna, zawsze rzetelnie przygotowana do rozmów. Argumentuje solidnie podając wyniki naszej społecznej pracy.
Rzadko spotyka się z odmową. Coraz więcej ludzi zna termin Kocia Mama i co dla mnie najważniejsze, dobrze kojarzy.

Czytaj dalej

Edukacja spod lady

Hasła i hasełka Kociej Mamy rozładowują niekiedy dość kłopotliwe sytuacje. Co roku wiosną w nasze fundacyjne relacje wkrada się lekkie napicie wywołane zgłaszanymi interwencjami.
Sytuacja powtarza się od ponad 20 lat. Najpierw wyczekuję wiadomości o kocich smarkach, potem drżę, czy uda mi się wszystkie zabezpieczyć adopcyjnie, a w międzyczasie gonię wolontariuszki do pracy, abym można było swobodnie opłacić faktury. Żeby było jasne, siebie gonię najbardziej!

Czytaj dalej

Piknik rodzinny

Zofiówka nieopodal Łodzi to miejsce jedenastej kociej enklawy, w której bytują nasze dzikie koty. To także obszar, gdzie łodzianie chętnie nabywają letniskowe działki, ale również teren, z którego przyjmowałam chore kociaki.

Czytaj dalej

Festiwal w Manufakturze

W Manufakturze od kilku lat organizowany jest Festiwal OPP. Stawimy się karnie na każdej edycji w porze, kiedy jeszcze podatnicy mają czas na podjęcie decyzji, której organizacji powierzyć swój 1 % odpisu podatkowego.
Schemat wydarzenia jest stały: każda organizacja tworzy swoją przestrzeń otrzymując do dyspozycji stolik. Na naszym zawsze na pierwszym miejscu rozkładamy materiały nie tyle reklamowe co informacyjne, kredki – by odwiedzające dzieci pomalować oczywiście w koty oraz bajecznie pyszne krówki. Stoiska odgradzającą banery reklamowe, w ten sposób naturalnie tworzą się maleńkie tematyczne enklawy.

Czytaj dalej

Koci świat w Guliwerze

Kilka tygodni temu otrzymałam dwa zgłoszenia do wolontariatu. Nieznające się matki z różnych dzielnic miasta zakomunikowały, że ich dzieci wpadły na genialny pomysł zgłaszając chęć pracy dla Fundacji. Miały kontakt z Kocią Mamą, chcą się włączyć. Piękna sprawa, miód na me serce, wiadomo do dzieci zawsze miałam jak do kotów serce.

Czytaj dalej

Drugi plan

To kobiety zasadniczo tworzą Kocią Mamę. Ale corocznie, podczas każdej Gali nadchodzi ten moment, kiedy mówię ze sceny: „Dziewczyny podziękujmy naszym Panom za przeogromne zrozumienie dla naszej pasji, za pomoc, za codzienne wsparcie” a cała sala radośnie bije brawo.

Czytaj dalej