Drugi plan

To kobiety zasadniczo tworzą Kocią Mamę. Ale corocznie, podczas każdej Gali nadchodzi ten moment, kiedy mówię ze sceny: „Dziewczyny podziękujmy naszym Panom za przeogromne zrozumienie dla naszej pasji, za pomoc, za codzienne wsparcie” a cała sala radośnie bije brawo.

Czytaj dalej

Druga dekada

Jedenaste urodziny Centerka odbyły się ponownie w Kinie Bodo. Z gratulacjami tradycyjnie pojawia się tylko Kocia Mama, inni w natłoku spraw, zagonieni przestali się odliczać.

Czytaj dalej

Dobra Wiosna

– Firma Rossmann przygotowała dary – radośnie zakomunikowała Iwonka – Na kiedy umawiać odbiór?
– Muszę wiedzieć jakie szykować auto, Zapytaj proszę ile przygotowali palet.
Nauczona wcześniejszymi doświadczeniami wiem już, że oni mają tam takie pojemniki, na które mówią palety. Zawartość jednej jakoś się w upchnie w kombi osobowe, ale w przypadku większej ilości, konieczny jest już większy samochód.
Czytaj dalej

Inwencja twórcza

Koty, zarówno poduszkowe jak i ocieplacze na okna, były tej zimy hitem sprzedażowym. Moje najlepsze pomysły zawsze rodzą się w sytuacjach kryzysowych. Renia co rusz sygnalizowała obawę o nasz budżet, więc poszłam do siedziby, by przejrzeć kąty w kwestii zasobów i tym sposobem wymyśliłam szmaciane koty.
Marta zrobiła formy. Dziewczyny szyły, Amelka z Rodziną wypychała, Magda, Marta i Agnieszka ozdabiały. Manufaktura pracowała pełną parą.
Czytaj dalej

Kategoria: nie-kociara!

Kociara. Od zawsze. Z dystansem do psów, wszystkich.

O ile reakcję kota potrafię w porę odczytać i właściwie określić, o tyle od czasu, kiedy pies merdając mile ogonem i łasząc się w chwilę później mnie dość dotkliwie ugryzł, mam obawę czy dobrze je odczytuję. Nie szukam winy w psie, tylko w sobie, że nie do końca umiem trafnie ocenić wysyłane sygnały.

Czytaj dalej

Sezon na kiermaszowanie uważam za rozpoczęty

Jedno, co jest na tym świecie pewne, to świadomość, że Matka Natura nie dostanie focha albo nie obudzi się w złym humorze stwierdzając: No dobra ludzie, już takie wyprawiacie cuda, więc ja też mam prawo do małego kaprysu, zatem po zimie zawita do was lato. Wiosna niech sobie jeszcze odpocznie… Dla mnie byłoby pięknie, ponieważ miałbym więcej czasu na przygotowanie się na przyjęcie tych, które nieuchronnie niebawem się pojawią.

Czytaj dalej

Aktywności wymuszone życiem

Ta sytuacja wydarzyła się kilka miesięcy temu, jakoś w połowie czerwca ubiegłego roku. Odebrałam telefon od Maryli:
– Szefowa, Pani miota się po ulicy, nie bardzo umie trafić do wejścia,  a przywiozła prezenty.
– Poproś, żeby stanęła w jednym miejscu i czeka, zaraz ją przejmę.
Wyszłam na ulicę i jedno spojrzenie wystarczyło, by zlokalizować darczyńcę. Ujrzałam kobietę taszczącą ogromne wory wypchane fantami, mocowała się z nimi okrutnie chodząc od furtki do furtki. „Znowu będą mieli o czym rozprawiać na mojej ulicy” pomyślałam.

Czytaj dalej

Wiosenna akcja koszyczkowa z Szopem Filantropem

Człowiek jest niesłychanie dziwną istotą, sam sobie dokłada kolejnych zobowiązań i zadań. Życie byłoby o wiele prostsze, gdyby ta cała ewolucja ominęła nas bokiem, a tak Sumerowie wymyślili kalendarz i kiedy dostrzegliśmy, jak nam czas przecieka przez palce, zaczęła się ta trwająca od wieków gonitwa, by jak najwięcej za swego żywota dokonać.
Czytaj dalej

Rekomendacje

Rekomendacje niezwykle ułatwiają mi podejmowanie fundacyjnych decyzji.
Jest to bardzo często stosowany przeze mnie sposób, by szybko, bez zbędnych i rozwlekłych rozmów uzyskać konieczne informacje ułatwiające mi zajęcie stanowiska.

Czytaj dalej