Refleksyjnie

Czasem się przeleje.
Tak zadziało się i tym razem. Jego śmierć napełniła mnie smutkiem, ale mimo żalu, czuję ogromną radość, że Opatrzność postawiła nas na tej samej drodze. Kiedy Go poznałam, ileś tam lat temu, polubiliśmy się ogromnie od pierwszej chwili. Był to coś w rodzaju porozumienia dusz.

Czytaj dalej

Zgłoszenie do wolontariatu

Świnoujście, znane i popularne miasto w województwie zachodniopomorskim. Odległość dobra w przypadku wakacji, kiedy to z chęcią podróżuje się bagatela nawet 556 km, by ciekawie spędzić urlop, ale to jednocześnie spora trudność, gdy z tego miejsca nadchodzi zgłoszenie do wolontariatu. Jakie przydzielić zadania, gdy wolontariuszkę od siedziby organizacji dzieli 7 godzin jazdy samochodem?

Czytaj dalej

Działania towarzyszące

– W tym roku jedziemy na Bardowskiego bardziej roboczo w temacie KotoManii niż edukacyjnie – tłumaczyłam Gosi.

Ubiegły rok był dobry pod jednym względem, otóż dołączyły do Fundacji osoby świadome własnych potrzeb odnośnie aktywności społecznej. W sumie nie przeprowadziłam ani jednej nietrafionej weryfikacji bowiem ci, którzy pojawili się na rozmowie, byli już wstępnie uprzedzeni odnośnie trybu pracy, panujących zasad, moich obowiązków wobec wolontariuszek ale i stawianych im wymagań.
Czytaj dalej

Spotkanie robocze

Kilka lat temu podczas edukacji w moim ulubionym Bardo padł pomysł: a może by młodzież włączyła się czynnie do obsługi KotoManii? Był on wypadkową połączenia dwóch informacji, a mianowicie tego, iż Justyna dyryguje w tym dniu całym wydarzeniem oraz aktywności deklarowanej przez społeczność szkoły.

Czytaj dalej

Styczeń – czas życzeń

Styczeń to jest ten niezwykły czas, kiedy składamy sobie i bliskim życzenia, deklaracje, obietnice, postanowienia.

Z Nowym Rokiem jakoś tak dzieje się dziwnie, że mamy wrażenie, jakbyśmy zaczynali kompletnie nowy rozdział swojego życia, wchodzimy weń z optymistycznym nastawieniem, staramy się to co złe, przykre i bolesne odciąć grubą kreską, ale mimo szczerych chęci, tego co minęło, nie da się całkowicie wykreślić z pamięci. Wspomnienia to jest bagaż na całe życie. To, czym napełnimy swoją walizkę, będzie do nas wracało.

Czytaj dalej

Z dość dużym dystansem do wydarzeń

Od lat pracuję wspierając się kalendarzem. Ten zwyczaj przeniosłam do Fundacji. Tradycyjnie, każdego roku terminarz otrzymują wolontariuszki, ale te, które zakres pracy faktycznie obliguje do posiadania takowego. Kalendarze nie są prezentem, fanaberią, miłym wyróżnieniem, są kolejnym narzędziem niezbędnym do wykonywania rzetelnie pracy.

Czytaj dalej

Szykujemy się na Galę

Po kilku tygodniach nerwów, trwania w stresie, życia w emocjonalnym napięciu, wreszcie odwróciła się złośliwa karta. Pasmo niepowodzeń zostało przerwane z chwilą kiedy zaczęłam współpracę z Martą i Teatrem Pinokio.

Nagle wszystko zaczęło się ładnie spinać.
Czytaj dalej

Pracujemy dla nich wspólnie

Potrzeba zawsze jest matką wynalazków i dobrych pomysłów. Kiedy budżet niepokojąco znika, nie biadolę, nie zamykam przyjęć, nie odmawiam tym operacyjnym, natomiast uruchamiam wyobraźnię i szukam nowych źródeł pozyskania przychodów. Od zawsze tak było w moim przypadku, nie chowam się, gdy jest problem bądź sytuacja kryzysowa, ale działam. Mnie problemy nie podcinają skrzydeł, nie motywują negatywnie, bo wiem, że w życiu jeszcze nie jedna burza mnie czeka.

Czytaj dalej

Od czasu do czasu konieczne są zmiany

O roli edukacji nie muszę nikogo zapewniać.
W społeczeństwie, w którym nadal pokutują skostniałe poglądy, nawyki i naganne zachowanie w sposobie komunikacji z kotami, o braku wiadomości odnośnie prawidłowego żywienia i leczenia, że nie wspomnę, aż prosi się wprowadzenie edukacji do szkół i przedszkoli z tym tylko, że to zadanie powinni realizować ludzie działający w pro zwierzęcych organizacjach.

Czytaj dalej