Urodzinowa zbiórka

Kiedyś, lata temu poznałam cudowną dziewczynę pracującą w szkole na końcu świata, Kasię. Tradycyjnie kociara, ale co mnie cieszyło szalenie, ogromnie zauroczona Fundacją, panującą w niej atmosferą i lekkością z jaką prowadzimy interwencje. Jesteśmy skuteczne tam, gdzie inni rozkładają bezradnie ręce, szczególnie kiedy trzeba ratować te rokujące kiepsko: stare, chore, powypadkowe.

Czytaj dalej

Transakcja wiązana – adopcja i podjęcie wolontariatu

Było to dawno, w pierwszym roku powstania Fundacji. Zadzwoniła do mnie ówczesna ordynator gabinetu weterynaryjnego schroniska, że jest kotka na leczenie, na którą zabrakło funduszu. Nie powinno być takiego zdarzenia, że dyrektor blokuje środki na ratowanie życia zwierzaka, tłumacząc małą szansą powodzenia. Lekarka zrobiła wszystko co było w jej mocy, ale stanęła pod ścianą, ponieważ kolejny etap ratujący życie wiązał się z podawaniem drogich leków. Wtedy to były jeszcze czasy, kiedy przybywały do mnie małe i łagodne koty ze schroniska.

Czytaj dalej

Kocia Mama od kuchni

Za ten cykl reportaży odpowiedzialność ponosi Ania opiekująca się fanpejdżem Kociej Mamy. Znamy się prawie całe nasze dorosłe życie. Od pewnego momentu skrzyżowały się nasze ścieżki i fundacyjna znajomość przerodziła się w przyjaźń, ale taką, w której jedna drugą mądrze wspiera nie wyjadając sobie nieszczerze z dzióbków. Do Fundacji generalnie kierują swe kroki dwa rodzaje osób.

Czytaj dalej

Pitula – kocia twarz Fundacji

Sądzę, że nadszedł czas, by obalić krążące w środowisku mity i wyssane z palca opowieści i przypomnieć faktyczne przyczyny niektórych kluczowych decyzji, które podejmowane były dawno temu. Niektórzy o początkach powstania i kształtowania się Kociej Mamy zapomnieli albo w ogóle nie wiedzieli. Uważam, że te reportaże “przypominajki” pomogą poznać i zrozumieć jak ważne dylematy wtedy musiałyśmy rozważać.

Czytaj dalej

Ruszyły akcje pomocowe

Mija kolejny, już trzynasty rok pracy Fundacji, a drugi w czasach dość niecodziennych. Realia w jakich przyszło nam obecnie działać niestety bardzo polaryzują stanowiska i zachowania istniejących w przestrzeni miasta organizacji.
Kocia Mama od zawsze była porządnie zarządzana. Leczenie i zabiegi weterynaryjne, przygotowanie adopcyjne, operacje starych i powypadkowych kotów, te koszty były zawsze nadzorowane wyłącznie przeze mnie. Inne wydatki, związane z promocją i reklamą firmy leżą w gestii Emilki.

Czytaj dalej

Pierwsza lekcja edukacyjna online

To spotkanie przygotowałyśmy w zasadzie w ciągu jednego tygodnia. Już wcześniej padł pomysł opracowania kociej lekcji edukacyjnej dostosowanej do obecnych warunków, czyli on-line, jednak jak to u nas, z powodu natłoku zadań, ciągle odkładałyśmy na półkę, wpisując na oczekująca do wykonania listę zadań. Plan był prosty, spotkają się mózgi odpowiedzialne za tę aktywność, czyli Szefowa Iza i obie koordynatorki Ania i Kasia, tylko jak to ze mną bywa, nieustannie brakowało mi czasu.

Czytaj dalej