Wraz z nadchodzącą wiosną pojawiają się nowe możliwości w kwestii nawiązania współpracy partnerskiej podczas targów, dedykowanych opiekunom kotów rasowych. Nie raz już w przeszłości Fundacja współtworzyła wydarzenia, których inicjatorami było stowarzyszenie hodowców kotów rasowych.
Współpraca umarła śmiercią naturalną, kiedy ster przejęły osoby sympatyzujące z inną kocią organizacją. Przestał odgrywać rolę profesjonalizm, perfekcja oraz wszechstronność zadaniowa, a do głosu doszła zazdrość, negatywne emocje oraz osobiste urazy, co, oczywiście, miało zasadniczy wpływ na obustronne relacje. Dodatkowym argumentem na zakończenie współpracy była odmowa ze strony Fundacji uczestnictwa naszych kotów w tego rodzaju ogromnych, publicznych wydarzeniach.
Zbyt dużo hałasu, gwaru, zapachów generalnie źle wpływa na emocje i psychikę wszystkich kotów. Rasowe koty pełnią w domu hodowców swoiste zadanie i w ich „przywilej” wpisane jest prezentowanie swojej urody na wystawach, naszym kochanym domowym futrzakom mogłam tej wątpliwej atrakcji zaoszczędzić.
Czas płynął, każdy szedł swoją drogą.
W innej rzeczywistości, z innym organizatorem, bierzemy udział w Targach Kotów Rasowych. Rolą Kociej Mamy będą zadania, które są typowe podczas tego rodzaju projektów. Nie będą oczywiście uczestniczyły nasze koty, chociaż może w ramach niespodzianki, pokażę się na moment z moim Ytkiem lub Lalkiem. Oprócz tradycyjnego stoiska z kocimi gadżetami, proponujemy tym razem atrakcje dla dzieci i młodzieży w ramach kociej miniedukacji. Rozmowy o Fundacji, o wolontariacie dla młodzieży oraz kocie makijaże, to tylko niektóre, ciekawe propozycje na dwa dni, które spędzimy na Targach ze wszystkimi, którzy zechcą nas odwiedzić.
