TM Dymek 21 czerwca 2026 Życie bywa okrutne i podłe. Ocalony z narażeniem życia przez strażaków z pożaru, karmiony z wielką troską w domu tymczasowym. Kiedy zaczął stawiać pierwsze kroki, okazało się, że urodził się z nieoperowalną wadą serca. Odszedł bez bólu, we śnie. Podziel się:Udostępnij na Twitterze(Otwiera się w nowym oknie)Kliknij, aby udostępnić na Facebooku(Otwiera się w nowym oknie)Kliknij, aby udostępnić na Google+(Otwiera się w nowym oknie)