To zawsze są emocje, których nie zna osoba stojąca społecznie z boku.
Nikt, kto nie prowadził kociego przedszkola, nie rozumie, jaki stres nas ogarnia każdego dnia. Otulamy miłością, kierowani tylko dobrą intencją, a w obliczu dramatu zawsze cisną się na usta pytania, na które nikt nie zna odpowiedzi.
