Uwaga! Potrzebne mleko i dobra karma dla matek

Zapobiegliwa gospodyni zapasy ma w spiżarni na ciężkie dni, zaradna kociara w sezonie na małe kociaki, stara się mieć zawsze schowaną jakąś karmiącą kotkę. Wszyscy wiedzą, że nie ma dla niesamodzielnych osesków lepszej niani i opiekunki niż troskliwa kotka, jednak to one niestety najczęściej padają ofiarami wypadków drogowych albo są ofiarami przykrych zdarzeń. Na szczęście dla maluchów rzadko trafiają się bezduszne osoby, które widząc płaczące kociaki wzruszają beztrosko ramionami i obojętnie obok nich przechodzą.

Czytaj dalej

Piękne kociaki też chorują

Postronny obserwator fundacyjnych działań, widząc posty zamieszczane na fanpejdżu może mieć mylne wrażenie, że praca fundacyjna skupia się wyłącznie na zarabianiu pieniędzy na Pchlim Targu i radosnych adopcjach. Już wyprowadzam sympatyków z błędu, mimo, iż nie narzekamy wprost i nie publikujemy żałosnych wiadomości, lecznice mają pełne ręce roboty, bo niestety i nam chorują koty.

Czytaj dalej

Intencje i zachowania

Nakrętki od zawsze zbieramy z przeznaczeniem pomocy ludziom i dzieciom kalekim. Od początku najważniejszym przesłaniem tej akcji jest intencja wsparcia rodziny w zgromadzeniu funduszu na zakup protezy, wózka inwalidzkiego, opłacenie kosztownej operacji, łóżka albo turnusu rehabilitacyjnego. Nie pamiętam już kiedy wpadłam na pomysł kampanii, w wyniku której gromadzimy nakrętki, ważne jest, że idea chwyciła i wszyscy związani z Fundacją, znając cel i przeznaczenie, zbierają sumiennie.

Czytaj dalej

Kinga nikomu niepotrzebna

O tak umaszczone koty ludzie wydzwaniają bez opamiętania, kiedy tylko pojawi się post adopcyjny, dlatego koty kolorowe, ubarwione niebanalnie czy nie daj Boże z dłuższą sierścią, te ze znamionami rasy wydają do adopcji wyłącznie doświadczone w tej dziedzinie wolontariuszki.
Pilnujemy nad wyraz wszystkich kotów oczekujących na swoje domy, jednak wiedza jak dziwne mają niekiedy ludzie pomysły na modelowanie pupilowi życia, sprawiła, że zgłaszający się po zjawiskowe koty testowani są trzy razy mocniej.

Czytaj dalej

Miało być grzybobranie

Anna zrobiła sobie mini wypad korzystając ze sprzyjającej aury do Puszczy Piskiej na grzyby. Ma tam działkę, jeździ chętnie, fajny relaks kojący nerwy, cisza, spokój o tej porze roku jest przecież na Mazurach. Tylko nieliczni działkowicze jeszcze, więc nadzieja na grzybobranie była realna no i delektowanie się pięknymi widokami otaczającej przyrody.

Czytaj dalej

Na sześć z plusem

To była akcja w błyskawicznym tempie, oby więcej takich interwencji!
Szybko, sprawnie i skutecznie!
Miejsce zdarzenia to parking depozytowy Komendy Miejskiej Policji Wydziału Ruchu Drogowego przy ulicy Stokowskiej czyli, mówiąc jaśniej, teren, na którym zabezpieczane są auta po kolizjach.
Kilka tygodni temu otrzymałyśmy zgłoszenie, że bytuje na nim Matka z dziećmi. Przysłane zdjęcia były świetną w tym gorącym czasie informacją, że na interwencję mamy jeszcze chwilkę, czyli maluszki spokojnie mogą bezpiecznie dorastać.

Czytaj dalej

Efekty działania Iwonki

Dobra komunikacja, systematyczność, a przede wszystkim dotrzymywanie terminów i zobowiązań sprawiły, że zyskałyśmy u organizatorek Garażówki ogromne uznanie za oddanie i styl, w jakim zabiegamy o fundusze na leczenie kotów. Sytuacja nie jest wesoła, nadchodzące komunikaty z miasta – dramatyczne. Wielu kocich opiekunów, w wyniku pandemii, musiało zamknąć swoje maleńkie biznesy. Tradycyjnie, po każdej Kotomanii, rozdawałam karmicielom karmę, żeby i oni mieli swoją maleńką radość z kolejnej rocznicy pracy Fundacji.

Czytaj dalej

Cynizm, bezduszność czy spowodowana niemocą determinacja?

Tego lata interwencje prowadzone są niezwykle sprawnie. Reorganizacja w dziale kontaktu fundacyjnego przede wszystkim skróciła drogę interwencyjną, co przekłada się na szybsze rozwiązanie zgłaszanego problemu i podjęcie stosownej decyzji. Za leczenie i operacje kotów odpowiadam osobiście, co szalenie poprawiło komunikację, szczególnie z pomagającymi Fundacji klinikami. Nie ma najmniejszych kolizji, żadnych kłopotów czy niedomówień. Faktem jest, że kliniki pracują na podwyższonych obrotach z uwagi na wysyp i fakt, że nadal przestrzegamy najważniejszej w Fundacji zasady: „Liczy się każdy kot, każde życie jest na wagę złota”.

Czytaj dalej

Kolejna specjalność: odbijanie kota z lecznicy!

Historia tego kota zaczyna się w połowie maja tego roku, bowiem od tej pory możemy wiarygodnie śledzić Jego los.
Pewnego dnia młoda dziewczyna zobaczyła kota płaczącego na drzewie. Przypominał dziecko, które podczas zabawy dla uciechy weszło na drzewo, a później patrząc z perspektywy na ziemię, nagle spostrzegło jak jest wysoko i wpadło w przerażenie, bojąc się zejść z obawy o swoje bezpieczeństwo.

Czytaj dalej