bogaty asortyment gadżetowy

Obserwując organizacje działające w trybie non profit, w oparciu o zgromadzony budżet z odpisu podatkowego 1,5%, mogę z pozycji eksperta pokusić się o kilka dość znamiennych wniosków.

Pierwszy, najważniejszy, to oferta prezentowana przez fundacje, czyli wszystkie gadżety, przedmioty i wyroby, które są produkowane z pieniędzy fundacyjnych i sygnowane firmowym logo. Smyczki, długopisy, kubki, torby, worki oraz przeróżne koszulki, kalendarze — to wachlarz nie tylko szeroki, ale starannie przygotowany i wyprodukowany w bardzo dobrej jakości. Druga grupa gadżetów to wszelakie rękodzieło i w tej przestrzeni świetnie wykazują się osoby uzdolnione manualnie, o wyrobionym poczuciu estetycznym. Inne organizacje ograniczają się raczej do sprzedawania uzyskanych od darczyńców książek, a z udziału w przeróżnych wydarzeniach rezygnują z uwagi na brak fajnych produktów. Nie posiadając oferty sprzedażowej, tym samym nie mają przychodu, co finalnie przekłada się na małą liczbę interwencji oraz akcji pomocowych dla zwierząt. Posiadając znikomą liczbę podopiecznych, nie mogą zakładać zbiórek na portalach, ponieważ żeby cel został zatwierdzony, musi przejść weryfikację. W ten sposób eliminuje się wszelkie „puste” skarbonki. Aktywność kiermaszowa jest jednym z najważniejszych projektów, które prowadzi Fundacja Kocia Mama. To, że Iza działa aktywnie na Pchlim Targu, jest doskonałą okazją, żeby upłynnić fanty przekazane przez sympatyków i darczyńców, natomiast stoiska na wydarzeniach miejskich muszą prezentować rzeczy w określonym standardzie.

Akcje w galeriach handlowych należą do naszych ulubionych. Stoisko mieści się pod dachem, w ciepłej przestrzeni z dostępem do toalety, czyli warunki dla wolontariuszek, które opiekują się kocim kramem, są z każdego punktu jakości życia bardzo poprawne. W kwestii klientów też jest szalenie pozytywnie, ponieważ z reguły działamy weekendowo, zawsze w piątek i sobotę, czyli w czasie, kiedy wszyscy udają się na uzupełnianie zapasów.

Reklama pozostaje w gestii centrum handlowego — wszelkie publikacje, promocje i zaproszenia na wydarzenie opracowuje dział marketingowy, więc ta kwestia także nie zaprząta nam w żaden sposób głowy. Naszym zadaniem jest wyłącznie przygotowanie atrakcyjnego stoiska i fajnej prezentacji przygotowanej oferty sprzedażowej. Generalnie staram się dobrać tak zespół, żeby stoisko obsługiwała doświadczona w wolontariacie osoba, ponieważ często odwiedzają nas opiekunowie kotów, którzy liczą na pomoc czy podpowiedź dotyczącą opieki przy środowiskowych lub swoich prywatnych kotach.

To, że Iwonka dopnie szczegóły, poczyni wszelkie niezbędne ustalenia z osobą z ramienia centrum, nie oznacza wcale, że ja w ostatniej chwili nie gaszę nagle pożaru. W czasie, kiedy ponownie żniwo zbiera covid i zwykła grypa, wcześniej ustawione składy osobowe wymagają w ostatniej chwili radykalnej, pomocowej zmiany. Na szczęście jest nas dużo — zawsze znajdzie się konkretne, dobre rozwiązanie. Niestety musimy wziąć poprawkę i jedną dość aktywną wolontariuszkę zacząć uczyć punktualności. Mam taką zabawną duszyczkę w ekipie, która ma jeden dość przykry defekt — to, że umówi się z kimś na godzinę, powiedzmy 16, wcale nie oznacza, że o tej porze się zjawi. W przypadku, kiedy termin spotkania dotyczy fizycznie jej zjawienia się w siedzibie, nie jest to dla mnie żadnym problemem. Jednak w przypadku aktywności miejskich, kiedy ustalone są godziny każdej zmiany, punktualność jest mile widziana. Hołdując idei, że czas wszystkich jest cenny, musimy wypracować sobie komunikację opartą na punktualności. Jak tego dokonam — jeszcze nie mam pojęcia, ponieważ po sakramentalnym „przepraszam” sytuacja powtarza się przy kolejnym spotkaniu.

Reasumując, było sympatycznie, humory dopisywały i kupujący także. Centrum Handlowe Nowa Górna jest naszym ulubionym. Mam swoich fanów, którzy, mając wiedzę o wspólnym wydarzeniu, tak planują zakupy, żeby stoisko Kociej Mamy odwiedzić.